Wojska irackie rozpoczęły w środę operację zapewnienia bezpieczeństwa wzdłuż trasy, którą ropa naftowa ma być dostarczana samochodami cysternami z rejonu Kirkuku do Iranu. Plan zaopatrywania w ropę irańskiej rafinerii w Kermanszah Bagdad ogłosił w grudniu.

Pierwsze cysterny miały pojechać tą trasą w zeszłym tygodniu. Przedstawiciele władz irackich odmawiali podania przyczyn opóźnienia, mówiąc jedynie, że ma ono "naturę techniczną" - wskazuje Reuters.

W ramach zawartego w grudniu porozumienia 60 tys. baryłek ropy dziennie ma być dostarczanych do Iranu z rejonu Kirkuku, w zamian za dostawy irańskiej ropy do południowego Iraku.

Operacja zabezpieczenia trasy transportu ropy jest prowadzona przez wojsko i wspierana przez Bagdad milicja PMF (Oddziały Mobilizacji Ludowej), a wsparcie z powietrza zapewnia koalicja od wodzą USA walcząca z Państwem Islamskim (IS). Według armii irackiej działania te są koordynowane z peszmergami (bojownikami kurdyjskimi); Reuters odnotowuje, że przedstawiciel rządu autonomicznego Regionu Kurdystanu nie potwierdził na razie tej informacji.

Według źródeł w PMF operacja jest wymierzona przeciwko 200-500 dżihadystom z IS oraz nowej grupie Białe Sztandary. Grupę tę - jak powiedział cytowany przez Reutersa analityk Hiszam al-Haszimi - tworzą Kurdowie zmuszeni do opuszczenia domów, kiedy irackie siły rządowe i wspierane przez Iran szyickie siły paramilitarne zajęły w październiku 2017 roku rejon wokół Kirkuku i Tuz Churmatu na północy Iraku.

Al-Haszimi powiedział, że Białe Sztandary nie są powiązane z IS ani z rządem Regionu Kurdystanu.

Siły kurdyjskie przejęły kontrolę nad Kirkukiem w 2014 roku, gdy armia iracka została tam pokonana przez IS. Kurdowie zapobiegli przejęciu przez dżiihadystów złóż ropy naftowej w tym regionie. W grudniu 2017 roku Irak ogłosił zwycięstwo nad Państwem Islamskim, odebrawszy dżihadystom wszystkie terytoria, które zajęli oni w latach 2014-2015.