"W ciągu pięciu lat zamierzamy wydawać na cele obronne i na produkcję uzbrojenia poniżej 3 proc. naszego PKB" - powiedział Pieskow. Podkreślił, że "nie można tego porównać" z tego rodzaju wydatkami Stanów Zjednoczonych.

Pieskow powiedział, odwołując się do wypowiedzi prezydenta Władimira Putina, iż Rosja nie zamierza angażować się w wyścig zbrojeń. "Jest to podstawowa deklaracja, którą powinniśmy uwzględniać" - oświadczył.

Ocenił, że nowe rosyjskie uzbrojenie, o którym Putin mówił w orędziu do parlamentu Rosji 1 marca, zwróciło uwagę społeczności międzynarodowej. "Jeśli przeanalizować reakcję kompetentnych organów wspólnoty międzynarodowej, to widoczne jest pewne zrozumienie, iż konieczne są pilne rozmowy na temat bezpieczeństwa międzynarodowego i nawet rozbrojenia" - powiedział rzecznik Kremla.

Reklama

Powtórzył on wcześniejszą argumentację Rosji - przywołaną także przez Putina w orędziu - iż Moskwę zmusiła do działania decyzja USA o wycofaniu się z traktatu o ograniczeniu systemów obrony przeciwrakietowej. "W rezultacie jedynym sposobem było zademonstrowanie, że w każdym wypadku - nie bacząc na próby naszych oponentów w tej kwestii, by stworzyć tarczę przeciwrakietową - Rosja zdoła zapewnić system wzajemnego powstrzymywania" - powiedział Pieskow.

W orędziu do Zgromadzenia Federalnego, czyli obu izb parlamentu Rosji, Putin 1 marca zaprezentował nowe rodzaje broni zdolnej do przenoszenia ładunków jądrowych, które - jak utrzymywał - zostały opracowane lub przetestowane przez Rosję.

>>> Czytaj też: Świat się zbroi. Import broni na Bliski Wschód podwoił się w ciągu 10 lat [WYKRESY]