Złoty ostro w dół - mamy efekt kuli śnieżnej

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
4 lutego 2009, 07:47
- Złoty jest w trendzie słabnącym, sprzyja temu niechęć do ryzyka na świecie. Wszyscy chcą kupić walutę, nikt nie chce sprzedać. Mamy efekt kuli śnieżnej - powiedział "Gazecie Wyborczej" Marcin Bilbin, diler walutowy w Pekao SA.

Wyprzedaż walut trwała również na innych młodych rynkach w naszym regionie. - Waluty słabną z powodu negatywnych informacji z regionu. Kiedy patrzymy na Europę Środkowo-Wschodnią, widzimy problemy z deficytem na rachunkach obrotów bieżących, z systemem bankowym i gwałtownie zwalniającym wzrostem gospodarczym, nawet recesją w niektórych krajach.

Wszystko idzie w jednym kierunku i dalsze osłabienie walut wydaje się niemal nieuniknione - powiedział Nigel Rendell, starszy strateg ds. rynków wschodzących w RBC Capital Markets w Londynie.

Jednym z powodów tąpnięcia złotego mogą być zakupy walut przez polskie firmy, które są uwikłane w toksyczne opcje walutowe. Zamiast zabezpieczyć się jedynie przed skutkami umacniającego się złotego, decydowały się spekulować na walucie.

Nie przewidując gwałtownego osłabienia złotego, w 2008 r. zawarły umowy z bankami, na mocy których muszą dostarczać im euro po kursie np. 3,5 zł. Płacą za nie obecnie złotówkę więcej na rynku. Chcąc spłacić opcje, są zmuszone skupować euro, co dodatkowo dołuje kurs naszej waluty.

Więcej w "Gazecie Wyborczej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj