Rosnieft naraża się Chinom. "Bez zgody Pekinu nikt nie ma prawa działać na naszych wodach"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 maja 2018, 13:17
Żadne państwo, organizacja, firma czy osoba nie może poszukiwać czy wydobywać ropy i gazu na chińskich wodach bez zgody Pekinu - podało w czwartek w oświadczeniu MSZ Chin. We wtorek Rosnieft rozpoczął odwierty w spornym akwenie na Morzu Południowochińskim.

Do miejsca odwiertów spółki roszczą sobie prawa i .

"Nalegamy na odpowiednie strony, by rzetelnie szanowały chińską suwerenność oraz prawa do jurysdykcji i nie robiły niczego, co może podważyć dwustronne relacje lub pokój i bezpieczeństwo w regionie" - przekazał rzecznik resortu dyplomacji Chin Lu Kang. Rosnieft utrzymuje, że spółka prowadzi odwierty na wodach terytorialnych Wietnamu. "Firma prowadzi swoje operacje na wietnamskim szelfie w ścisłej zgodzie z zobowiązaniami wynikającymi z licencji oraz wietnamskiego prawa" - podała w czwartkowym oświadczeniu rosyjska firma.

Jednak jak przekazały Reuterowi zaznajomione ze sprawą źródła, Rosnieft jest zaniepokojony, że prowadzone wewnątrz chińskiej +linii dziewięciu kresek+ odwierty mogą zdenerwować Pekin. Według nich rosyjski państwowy koncern obawiał się chińskiej reakcji i zależało mu, by rozpoczęcie jego działalności przy wietnamskim wybrzeżu spotkało się z "jak najmniejszą uwagą".

"Linia dziewięciu kresek" wyznacza zakres chińskich roszczeń na Morzu Południowochińskim. Akwen przez nie wytyczony pokrywa się częściowo z wietnamską wyłączną strefą ekonomiczną. Według map miejsce odwiertów Rosnieftu znajduje się 85 km w głąb obszaru, do którego prawa roszczą sobie Chiny.

"To byłoby poważnym ciosem dla kiełkującego chińsko-rosyjskiego sojuszu, jeśli Pekin poprosiłby Moskwę o zakończenie swoich projektów energetycznych w Wietnamie" - ocenił w wypowiedzi dla Reutera Ian Storey z singapurskiego ISEAS-Yusof Ishak Institute. Jak przypomina brytyjska agencja, Chiny są największym odbiorcą rosyjskiego eksportu (głównie ropy i gazu).

Przez Morze Południowochińskie prowadzą ważne szlaki żeglugowe; ocenia się, że wartość transportowanych nimi towarów sięga 5 bln dolarów rocznie. W ostatnich latach Chiny rozpoczęły intensywne prace przy sztucznym powiększaniu wysp wchodzących w skład archipelagu Spratly. USA kwestionują roszczenia Chin do tego akwenu; polityka Pekinu doprowadziła też do sporu terytorialnego z innymi krajami regionu roszczącymi sobie prawa do akwenu: Filipinami, Wietnamem, Malezją, Tajwanem i Brunei.

>>> Czytaj też: Prezes chińskiej firmy wieprzowej zarobił więcej, niż Tim Cook lub Elon Musk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Chinyświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj