Separatystyczne ugrupowania PNV i EH Bildu, mające odpowiednio 28 i 18 deputowanych w 75-osobowym baskijskim parlamencie, zatwierdziły wstęp dokumentu, który ma być alternatywą wobec obowiązującego od 1979 r. tzw. Statutu z Guerniki. Przeciwne nowej preambule były Partia Ludowa (PP), Podemos, a także baskijscy socjaliści (PSE).

Zatwierdzony w środę projekt zakłada uznanie przez Madryt Basków za naród, który "ma własną tożsamość" oraz "zamieszkuje dwa państwa - Hiszpanię i Francję".

Reklama

Preambuła projektu statutu zakłada, że relacje z Hiszpanią powinny być "bilateralne, oparte na równości, poszanowaniu i wzajemnym uznawaniu, a ich natura powinna opierać się na konfederacji".

Zgodnie z zatwierdzonym dokumentem stosunki Kraju Basków z Hiszpanią mają też "opierać się na wolnych decyzjach i będą mogły zostać wyrażone przez baskijskich obywateli (...) w ramach plebiscytu i/lub referendum".

Komentatorzy wskazują, że na bazie nowego statutu mający większość w regionalnym parlamencie separatyści tworzą prawne podstawy do przyszłego ogłoszenia secesji w formie referendum niepodległościowego. Wskazują, że Baskowie wykorzystują w ten sposób kryzys w Katalonii, gdzie od październikowego plebiscytu niepodległościowego pogłębił się impas polityczny w stosunkach między Madrytem a Barceloną. Podkreśla się, że od 28 października Katalonia nie ma własnej autonomii.

Dotychczasowy statut autonomii Kraju Basków, który obowiązywał od 1979 r., w ocenie polityków EH Bildu i PNV był korzystny dla Basków tylko teoretycznie, gdyż jego wprowadzenie w życie blokowały poszczególne rządy Hiszpanii i orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego.

W przeszłości na niewielkiej części Kraju Basków przeprowadzane były niewiążące referenda w sprawie niepodległości regionu. Głosowania te nie cieszyły się jednak dużym zainteresowaniem wyborców z uwagi na ich poglądowy charakter.

W ostatnich miesiącach poparcie dla niepodległości Kraju Basków wśród mieszkańców regionu utrzymywało się na poziomie około 35 proc.

Mający odrębny język i kulturę Baskowie znaleźli się pod panowaniem Hiszpanii w XVI w. Pod koniec XIX w., kiedy rząd centralny w Madrycie odebrał im autonomię, nasiliły się wśród nich tendencje niepodległościowe.

Najbardziej radykalną formę walki Basków o niepodległość prowadziła utworzona w 1959 r. organizacja terrorystyczna ETA. Jej członkowie dopuścili się licznych zamachów, głównie na policjantów i urzędników państwowych, w których zginęło w sumie ponad 850 osób. 4 maja we francuskiej miejscowości Cambo-les-Bains władze grupy ogłosiły jej samorozwiązanie.

W dniu samolikwidacji ETA premier Hiszpanii Mariano Rajoy ogłosił, że baskijska organizacja nie osiągnęła swoich celów politycznych dzięki nieprzejednanej postawie Madrytu. Zapewnił, że członkowie separatystycznej grupy nie pozostaną bezkarni.

Marcin Zatyka (PAP)