Kadafi proponuje: dochody z ropy rozdzielać bezpośrednio wśród obywateli

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 lutego 2009, 18:14
Przywódca Libii Muammar Kadafi uznał, że bogactwo, jakim są wpływy przemysłu naftowego, należałoby rozdzielać bezpośrednio wśród sześciu milionów libijskich obywateli.

Przemawiając w sobotę wieczorem na forum Powszechnego Kongresu Ludowego Kadafi podał konkretną sumę: 32 miliardy amerykańskich dolarów rocznie.

Przywódca ostro skrytykował rząd, a właściwie kolejne rządy, mówiąc, że zawiodły we wszystkich dziedzinach, od gospodarki po oświatę. Zilustrował to porównaniem do libijskiego studenta, który nie potrafi poprawnie pisać po arabsku, chociaż dziewięć lat chodził do szkoły. A skoro kolejne rządy sobie nie radzą, dochody z ropy powinny trafiać bezpośrednio do obywateli.

Takie rozwiązanie pomogłoby też - zdaniem Kadafiego - w walce z korupcją w rządzie. Wielu Libijczyków uskarża się, że rozwój ich kraju nie jest adekwatny do potencjału gospodarczego, którego podstawą są zasoby.

Nie wiadomo, przynajmniej na razie, jakie są perspektywy bezpośredniego obdarowywania Libijczyków wpływami z ropy, jak to proponuje Kadafi.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: ropa
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj