Ropa stoi jak zaczarowana po piątkowym skoku

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 lutego 2009, 09:30
Ropa naftowa w poniedziałek na giełdzie w Nowym Jorku kosztuje 37,50 dolarów za baryłkę.

Inwestorzy oceniają, że popyt w krajach, gdzie zużywa się najwięcej ropy spadnie z powodu postępującej recesji w gospodarce - podają maklerzy.

Cięcie dostaw zapowiadają już przedstawiciele OPEC.

Minister ropy Iranu Mohammad Khatibi powiedział w niedzielę, że kartel prawdopodobnie podejmie kolejną decyzję o zmniejszeniu dostaw ropy podczas spotkania na posiedzeniu w marcu, jeśli ceny ropy utrzymają się poniżej 40 dol. za baryłkę.

Ropa WTI na NYMEX w dostawach na marzec, które wygasają 20 lutego, tanieje w poniedziałek w Nowym Jorku o 1 cent, do 37,50 dol.

W piątek kontrakt ten zwyżkował aż o 10 proc. do 37,71 dol./b i był to największy jednodniowy wzrost notowań od 21 stycznia.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj