Pompeo przybył do Korei Płn. rozmawiać o szczegółach denuklearyzacji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lipca 2018, 08:42
Sekretarz stanu USA Mike Pompeo przybył w piątek do Pjongjangu, gdzie ma spotkać się z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem, aby skonkretyzować postanowienia szczytu amerykańsko-północnokoreańskiego i ustalać szczegóły dotyczące denuklearyzacji reżimu.

Na lotnisku Pompeo został przywitany przez wysokiego rangą urzędnika komunistycznego reżimu Kim Jung Czola oraz ministra spraw zagranicznych Ri Jong Ho. Jest to trzecia wizyta Pompeo w Korei Północnej od kwietnia i pierwsza od historycznego szczytu prezydenta USA Donalda Trumpa z Kim Dzong Unem 12 czerwca w Singapurze. Północnokoreański przywódca zobowiązał się tam do pracy na rzecz "całkowitej denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego", ale nie podał konkretnego grafiku tego procesu.

„Przywódcy naszych państw poczynili na szczycie w Singapurze zobowiązania do całkowitej denuklearyzacji Korei Północnej i nakreślili, jak mogą wyglądać nowe relacje USA-KRLD” - powiedział Pompeo według informacji przekazanych dziennikarzom przez rzeczniczkę Departamentu Stanu Heather Nauert.

„Od szczytu wciąż trwały konsultacje. W czasie tej wizyty spróbuję wypełnić te zobowiązania szczegółami i podtrzymać pęd do wprowadzenia w życie tego, co dwaj przywódcy obiecali sobie nawzajem i całemu światu. Mam nadzieję, że KRLD jest gotowa zrobić to samo” - powiedział szef amerykańskiej dyplomacji.

Po szczycie Trump twierdził, że broń nuklearna Korei Północnej nie stanowi już zagrożenia, a denuklearyzacja rozpocznie się „bardzo szybko”. Przed wizytą Pompeo w Pjongjangu prezydent USA stwierdził na Twitterze, że rozmowy z Koreą Północną „idą dobrze”.

Nie odniósł się jednak do stanowiska części ekspertów, którzy na podstawie analizy najnowszych zdjęć satelitarnych oceniają, że reżim rozwija swoje zdolności bojowe i usprawnia swój reaktor jądrowy, używany do zbrojeń. Przywódcy Korei Płn. obiecywali już wcześniej wstrzymanie programu nuklearnego, ale w tajemnicy prowadzili go dalej.

Doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton sugerował, że Pompeo przedstawi w Pjongjangu projekt całkowitej likwidacji arsenału jądrowego i programu nuklearnego w ciągu jednego roku. Rzeczniczka Departamentu Stanu USA zdementowała jednak tę informację, odmawiając podania konkretnego grafiku.

Sam Pompeo mówił wcześniej, że USA oczekują od Korei Płn. podjęcia „ważnych kroków” w stronę rozbrojenia nuklearnego w ciągu najbliższych dwóch lat, przed upływem pierwszej kadencji Trumpa.

Pompeo zostanie w Pjongjangu do soboty, a następnie uda się do Japonii, Wietnamu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a później do Belgii, gdzie będzie towarzyszył Trumpowi podczas szczytu NATO w Brukseli.

Andrzej Borowiak (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj