Politico: Pocałunek Trumpa i Putina przypieczętowuje nowy światowy ład

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 lipca 2018, 14:51
kula ziemska, świat, ziemia
kula ziemska, świat, ziemia/ShutterStock
Pocałunek prezydenta Donalda Trumpa i rosyjskiego przywódcy Władimira Putina przypieczętowuje nowy ład światowy - pisze we wtorek Politico, komentując szczyt w Helsinkach. Prezydent stawia na głowie pojęcia o tym, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem - dodaje.

Trump chce przedstawić swoje spotkanie z Putinem jako "krok ku jaśniejszej przyszłości", ale światowa opinia publiczna ocenia to inaczej: "szczyt w Helsinkach był sygnałem, w którym zamanifestował się nowy porządek świata" - ocenia portal.

Podczas tygodniowej podróży do Europy Trump nazwał kraje Unii Europejskiej "przeciwnikami", a Rosję - byłe supermocarstwo - przedstawił jako "wystarczająco znaczące, by konkurować z USA" - rekapituluje Politico.

"Podczas surrealistycznej konferencji prasowej po szczycie Trump manifestował swe poważanie dla Putina, uporczywie unikając skrytykowania rosyjskiego prezydenta i zaznaczył, że określa go jako +konkurencję+, traktując to wyłącznie jako komplement" - przypomina portal.

Szacunek Trumpa dla Putina jaskrawo kontrastuje z coraz bardziej krytyczną retoryką wobec Europy i "narusza porządek międzynarodowy" - pisze Politico. Zwraca uwagę, że prezydent postępuje tak często, a podczas kolejnych szczytów napastliwie odnosi się do sojuszników, a o dyktatorach, takich jak przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un, mawia, że są "twardzi i bardzo inteligentni".

Polityka Trumpa prowadzi do erozji relacji USA z ich sojusznikami, co sprawia, że coraz częściej słyszy się głosy wzywające do dymisji najwyższych rangą przedstawicieli amerykańskiej administracji - przypomina portal.

Zwraca też uwagę, że o krajach unijnych Trump powiedział, że "są wrogami", a o Rosji, że "jest wrogiem w pewnych aspektach".

Prezydent powiedział na konferencji prasowej z Putinem, że Ameryka i Rosja "dokonają wielkich rzeczy"; dodał, że nie widzi żadnego powodu, by wierzyć, że Rosja ingerowała w przebieg wyborów w 2016 roku na jego korzyść, wbrew wnioskom przedstawionym mu przez amerykański kontrwywiad. Podkreślił, że Putin "niezwykle mocno" odrzucał w poniedziałek te zarzuty.

>>> Czytaj też: Bloomberg: Zachowanie Trumpa w Helsinkach było "szokujące". Trzeba bić na alarm [OPINIA]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj