Rzecznik KE: "Nie mamy czasu na robienie takich filmów jak Tusk"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 września 2018, 13:43
Donald Tusk
Donald Tusk/ShutterStock
Nie mamy czasu na takie rzeczy - powiedział w piątek rzecznik Komisji Europejskiej Alexander Winterstein pytany, czy KE zrobi film promujący swego szefa Jean-Claude'a Junckera na wzór nagrania, które opublikował w czwartek szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

W czwartek na Twitterze Tuska ukazał się minutowy materiał, który przedstawia plan jego prac na najbliższe miesiące. Przypominające filmowy zwiastun nagranie utrzymane jest w dynamicznym tempie, w tle rozbrzmiewa muzyka. W sieci pojawiły się kpiarskie w tonie komentarze internautów, m.in. że w klipie brakuje już tylko eksplozji i pościgów samochodowych.

"Być może właśnie znaleźliśmy kolejnego Bonda" - napisał na Twitterze jeden z użytkowników.

Materiał przedstawia Tuska na różnych spotkaniach lub wkraczającego na rozmowy na wysokim szczeblu z takimi politykami, jak prezydent Francji Emmanuel Macron czy premier Wielkiej Brytanii Theresa May. Widz informowany jest o ważnych wydarzeniach, w których Tusk ma wziąć udział w najbliższych miesiącach, takich jak nieformalny szczyt przywódców UE w Salzburgu, Zgromadzenie Ogólne ONZ, dwa szczyty europejskie w Brukseli czy szczyt G20.

W filmiku pojawiają się napisy o działalności szefa Rady Europejskiej: "Pracuję, zwiększając bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, wzmacniając wielostronną współpracę, zwiększając gospodarkę i handel, zarządzając Brexitem". Na koniec klipu pojawia się plansza zachęcająca widza do śledzenia kont Tuska na Twitterze, Facebooku i Instagramie.

Portal Politico po ukazaniu się filmu opublikował tekst zatytułowany "Donald Tusk goes full Hollywood", co w wolnym tłumaczeniu oznacza "Donald Tusk w stylu hollywoodzkim". "Jeśli kiedykolwiek zastanawiałeś się, czy szef Rady Europejskiej byłby dobrym bohaterem kina akcji, teraz już nie musisz czekać na odpowiedź" - skomentował portal.

>>> Czytaj też: W Parlamencie Europejskim szykują się do "triku w głosowaniu" w sprawie Węgier?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj