Spotkanie bankiera Leszka Czarneckiego i ówczesnego szefa KNF Marka Chrzanowskiego opisała „Gazeta Wyborcza” we wtorek 13 listopada. Chrzanowski – podczas spotkania 28 marca 2018 roku – miał zasugerować nie tylko kwotę, którą należałoby wypłacić poleconemu prawnikowi, ale i zaproponował usunięcie niewygodnego dla Czarneckiego przedstawiciela prezydenta w Komisji Nadzoru Finansowego – Zdzisława Sokala. Dlaczego dopiero teraz Czarnecki zdecydował się ujawnić treść rozmów? KNF miał wysłać dodatkowe kontrole, które miały na celu sprawdzenie sytuacji w jego biznesach.
>>> Czytaj też: Jedlak: Owrzodzenie rynku [OPINIA]
Taśmy Czarneckiego mogą podważyć decyzje KNF
Leszek Czarnecki oskarżył szefa KNF o próbę korupcji. UKNF: To szantaż
to bankier i miliarder, niegdyś najbogatszy Polak. Jest właścicielem m.in. i , które od 2016 roku z powodu niewypłacanych kredytów notują duże straty i mierzą się ze sporymi problemami. Getin Noble Bank chętnie sprzedawał kredyty we frankach szwajcarskich, a Idea Bank wydał 270 mln zł na firmę windykacyjną – bohatera głośnej afery finansowej. Po tym, jak w 2016 roku proces ustawodawczy przeszły przepisy antylichwiarskie oraz dotyczące kredytów konsumpcyjnych, banki Czarneckiego wiele straciły. Sprzedały GetBack, ale KNF twierdzi, że Idea Bank mógł sprzedawać obligacje GetBacku bez zezwolenia.
>>> Czytaj też: Grupa z problemami. Zobacz, w jakiej kondycji są banki Leszka Czarneckiego
Leszek Czarnecki utopił szefa KNF. Czy sam ocaleje?
został szefem jesienią 2016 roku z decyzji Beaty Szydło. Ma 37 lat i jest uważany za „człowieka prezydenta”. Nie miał żadnego doświadczenia w nadzorze finansowym, jest naukowcem z SGH.
to członek KNF, którego nazwisko pada kilka razy w nagranej rozmowie. Sokal pełnił funkcje kierownicze m.in. w Kredyt Banku i PKO BP. Był członkiem zarządu NBP. Obecnie jest doradcą prezydenta i szefem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Sokal miał lobbować za doprowadzeniem do upadku należącego do Czarneckiego Getin Noble Bank.
jest radcą prawnym z Częstochowy. Obecnie zasiada w radzie nadzorczej Plus Banku, który należy do Zygmunta Solorza-Żaka. To jego zatrudnienie – w roli tzw. „słupa” miał proponować Czarneckiemu szef KNF. Przyjaźni się z teściami Chrzanowskiego. Kowalczyk twierdzi, że nie wiedział o rozmowie Chrzanowskiego z miliarderem.
>>> Czytaj też: Prezydent wezwał we wtorek Zdzisława Sokala na rozmowę
Czarnecki umówił się w marcu na spotkanie z szefem KNF w sprawie wsparcia Getin Noble Banku. Chrzanowski z początku dopytywał, czy nie jest nagrywany i wspominał o zamontowanych przez komandosów „szumidłach” zagłuszających rejestrowanie rozmów. Następnie, jak twierdzi Czarnecki, szef KNF miał za wielomilionową łapówkę zapewnić przychylność Getin Noble Bankowi. Chrzanowski m.in. spytał: „Czy nie widzi pan jakiejś potrzeby zwiększenia swoich zasobów, jeżeli chodzi o prawników?”. Miał na myśli zatrudnienie „słupa” – Grzegorza Kowalczyka – jako osoby, która miałaby „popchnąć bank” – czyli pomóc w restrukturyzacji, pobierając za to zaproponowany przez Chrzanowskiego 1 proc. wartości kapitałowej banku Getin. W ten sposób biznes Czarneckiego miałby zostać uratowany przed przejęciem przez państwo. Chrzanowski mówił też o takich planach: to właśnie Zdzisław Sokal miał twierdzić, że Getin powinien upaść, a następnie „za złotówkę zostać przejęty przez jeden z dużych banków” i dokapitalizowany kwotą dwóch miliardów. Chrzanowski wprost stwierdza, że Sokal jest wrogiem Czarneckiego i obiecuje, że przekona prezydenta, by go usunął z KNF. Chrzanowski miał obiecać też złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank ok. 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.
>>> Czytaj też: Mazurek: Zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu ws. KNF nie jest potrzebne
Leszek Czarnecki twierdzi, że Marek Chrzanowski zażądał od niego łapówki, której wartość miała wynosić „1 proc. skapitalizowanej wartości” banku w zamian za korzystne dla interesów miliardera decyzje. Za tyle biznesmen miał zatrudnić wskazanego przez KNF prawnika, Kowalczyka. Według „Gazety Wyborczej” miało być to około 40 mln zł. Z kolei „Financial Times” – również piszący o aferze – wyliczył go na 13,6 mln zł. Skąd ta różnica?
W przeddzień spotkania Czarneckiego z Chrzanowskim w marcu cena zamknięcia akcji Getin Noble Bank wynosiła 1,35 złotego. Bank ma ok. 1,008 miliarda akcji, tak więc jego ówczesna wartość to właśnie ok. 1,36 mld zł – a wspomniany 1 proc. to 13,6 mln zł. Jednak proponowany przez Chrzanowskiego prawnik miałby pracować przez trzy lata – a jego wynagrodzenie po tym czasie faktycznie wyniosłoby ok. 40 mln zł.
Na inną interpretację zwraca uwagę redakcja Onetu: Getin Noble Bank złożył wcześniej w KNF propozycję swojej restrukturyzacji, która miałaby w efekcie w ciągu trzech lat doprowadzić do podniesienia wartości rynkowej banku do 4-4,5 mld zł. Stąd też ma pochodzić tytułowe 40 mln zł.
Kilka godzin po publikacji tekstu przez „Gazetę Wyborczą” Chrzanowski, który 13 listopada przebywał służbowo w Singapurze, podał się do . Choć nie pełni już funkcji przewodniczącego KNF, to pozostaje w stosunku pracy do końca grudnia, jak podał rzecznik KNF Jacek Barszczewski. Do prokuratury trafiło również drugie zawiadomienie w sprawie KNF, tym razem dotyczące Zdzisława Sokala. Pełnomocnik Czarneckiego, mecenas zamieścił poniższego tweeta: „Podanie przez urzędnika państwowego nazwiska osoby do zatrudnienia przez przedsiębiorcę oraz negocjowanie wysokości wynagrodzenia powiązanego z wynikami działań firmy, które zależą od decyzji tego urzędnika (zgody, decyzje etc.) jest samo w sobie przestępstwem korupcji”.
>>> Czytaj też: Bank Pekao dementuje: Nie prowadzimy żadnych rozmów w zw. z przejęciem aktywów Leszka Czarneckiego
We wtorek wieczorem premier spotkał się z ministrem sprawiedliwości, prokuratorem generalnym oraz szefami służb - ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych , prokuratorem krajowym , szefem CBA oraz zastępcą szefa ABW . Jak poinformowała rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, rozmowy dotyczyły aktualnych działań służb ws. nagrań z udziałem Chrzanowskiego; premier zobowiązał instytucje do współpracy w celu szybkiego wyjaśnienia sprawy. Szef KPRM Michał Dworczak stwierdził też, że komisja śledcza ds. KNF nie zostanie powołana.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro nakazał wszcząć . Sprawę prowadzi śląska delegatura Prokuratury Krajowej wspierana przez CBA. Prokurator generalny dodał, że objął śledztwo osobistym nadzorem.
>>> Czytaj też: Ziobro: Śledztwo ws. byłego szefa KNF będzie prowadzone bardzo intensywnie
w środę 14 listopada przeszukał pomieszczenia Komisji Nadzoru Finansowego. „Zabezpieczamy dokumenty i pliki – protokoły i nagrania posiedzeń KNF dotyczące postępowania naprawczego w Getin Banku, aktualizacji tego programu naprawczego, ochrony kapitału Getin Banku oraz posiedzeń KNF dotyczących sytuacji w Idea Banku, w szczególności nabycia udziałów w GetBack SA oraz sprzedaży obligacji GetBack” – podał Piotr Kaczorek z CBA. Komentatorzy zwrócili uwagę na spóźnioną akcję CBA, jednak rzecznik KNF twierdzi, że Chrzanowski dzisiaj był w biurze jedynie, by dostarczyć akt odwołania go z funkcji podpisany przez Premiera i nie miał dostępu do żadnych dokumentów.
>>> Czytaj też: CBA przeszukuje pomieszczenia KNF
KNF z kolei jeszcze we wtorek 13 listopada wpisała na listę ostrzeżeń publicznych , który należy do Czarneckiego.
Zawiadomienie, które KNF skierowało do Prokuratury Regionalnej w Warszawie, dotyczy prowadzenia działalności maklerskiej bez zezwolenia w zakresie oferowania instrumentów finansowych, a także doradztwa inwestycyjnego. Podstawą do wpisania banku na listę są ustalenia dotyczące działań banku w latach 2016-2018 „w zakresie aktywności na rynku kapitałowym bez posiadania odpowiednich zezwoleń KNF”.
Chodzi o kontrolę dystrybucji obligacji GetBacku w Idea Banku, który sprzedawał je na masową skalę. Inspekcja trwała od czerwca do września, a trzy tygodnie temu do banku trafił raport pokontrolny. Dokument potwierdza, że bank sprzedawał obligacje GetBacku oraz zajmował się doradztwem inwestycyjnym bez zezwolenia. KNF stwierdziła dwukrotne naruszenie ustawy o funduszach inwestycyjnych, trzykrotne prawa bankowego, a także łamanie rozporządzeń ministra finansów oraz regulacji wewnętrznych banku. O sprzedaży obligacji GetBacku od października 2017 roku wiedział także Leszek Czarnecki. Idea Bank miesiąc po rozpoczęciu kontroli złożył zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego prezesa Jarosława Augustyniaka i byłego wiceprezesa Dariusza Makosza oraz 7 pracowników. KNF uważa jednak, że winnych było więcej.
>>> Czytaj też: Idea Bank: Wpisanie na listę ostrzeżeń dotyczy niektórych aktywności na rynku kapitałowym
Idea Bank w komunikacie związanym z wtorkową decyzją KNF pisze: „Należy wskazać, że zawiadomienie KNF dotyczy niektórych aktywności Idea Banku na rynku kapitałowym. Oznacza to, jak wskazuje KNF, że podejrzenie naruszenia leży poza działalnością bankową. Dotyczy ono zdarzeń mających miejsce w przeszłości, które nie mają żadnego związku z bieżącą operacyjną działalnością Idea Banku. Podkreślić należy również, iż Bank przeprowadził wewnętrzne postępowanie wyjaśniające mające na celu zidentyfikowanie nieprawidłowych zachowań niektórych pracowników wobec swoich Klientów. Bank dokonał przeglądu i weryfikacji kadr oraz wprowadził dodatkowe regulacje wewnętrzne w celu podniesienia poziomu ochrony interesu Klienta. Tym samym stwierdzone nieprawidłowości zostały wyeliminowane”.
Od rana spada środowy (14.11) kurs akcji Idea Banku oraz Getin Noble Banku; po godzinie 12. Idea Bank odnotował 16,73 proc. spadek, a akcje Getin Noble Banku zniżkowały o 21,57 proc. Prezes Getin Noble Banku Artur Klimczak poinformował, że sytuacja kapitałowa banku poprawia się, cele biznesowe bank realizuje zgodnie z przyjętą do 2021 roku strategią, a wdrożenie planu poprawy rentowności przebiega zgodnie z harmonogramem.
>>> Czytaj też: Rzeź na spółkach Czarneckiego. Idea Bank i Getin Noble Bank spadają o 20 proc.
Czy bankom Czarneckiego grozi upadłość? [KOMENTARZE ANALITYKÓW]
Prezes Getin Noble Bank: Sytuacja spółki jest stabilna, bank rozwija się zgodnie z planem
Getin Noble Bank: Przecena akcji na GPW to pochodna zdarzeń niezależnych od banku
