W wywiadzie poruszono temat ujawnionych we wtorek przez "Gazetę Wyborczą" stenogramów z rozmowy Leszka Czarneckiego - właściciela Getin Noble Bank i Idea Bank - z ówczesnym przewodniczącym Komisji Nadzoru Finansowego Markiem Chrzanowskim. Na pytanie, czy Czarnecki może być w tej sprawie wiarygodny, Brejza odparł, że jego zdaniem można dać mu wiarę w sprawie stenogramu. Na uwagę, że senator PiS Grzegorz Bierecki w rozmowie z portalem wPolityce.pl stwierdził, że jest to "całkowicie wyssana z palca historyjka", Brejza odparł, że portal wPolityce.pl "jest ściśle związany z Biereckim i środowiskiem SKOK". Podkreślił też, że system SKOK-ów jest systemem "patologicznym i niebezpiecznym". "To system finansowy, który zaczyna przenikać kolejne instytucje państwa" - ocenił poseł.

"Ludzie związani ze SKOK-ami w ostatnich latach wchodzili do Trybunału Konstytucyjnego, powoływani byli przez pana Chrzanowskiego na wysokie stanowiska urzędnicze w KNF (prawnik związany ze SKOK-ami trafił do departamentu, który miał nadzorować SKOK-i)" - czytamy w wywiadzie.

W odpowiedzi krajowa SKOK postanowiła złożyć zawiadomienie do prokuratury, oskarżając Brejzę o "poniżanie i pomawianie Kasy Krajowej i SKOK-ów". Jak podkreślono w komunikacie, naraża to je na "utratę zaufania potrzebnego do wypełniania przez Kasę Krajową i Kasy ich ustawowych funkcji".

"Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa wyraża swój stanowczy sprzeciw wobec działań i wypowiedzi polityków Platformy Obywatelskiej, usiłujących łączyć sytuację zaistniałą w ostatnich dniach w Komisji Nadzoru Finansowego z działalnością SKOK-ów" - czytamy.

"Nie znajdujemy odpowiednich słów oburzenia, by odnieść się do kolejnych prób łączenia SKOK-ów ze wszystkimi nieprawidłowościami, wątpliwościami czy aferami związanymi z funkcjonowaniem rynku finansowego w Polsce. W opinii polityków Platformy Obywatelskiej za wszelkie tego typu wydarzenia odpowiadają SKOK-i i to ich zdaniem SKOK-i założyły firmę Amber Gold, sterują rynkiem finansowym w Polsce i mają decydujący wpływ na inne, ważne zjawiska życia społecznego" - podkreślono w komunikacie.

"W naszej ocenie te opinie, formułowane między innymi przez posła Krzysztofa Brejzę przekroczyły dawno granicę utraty kontaktu z rzeczywistością" - czytamy w komunikacie. Krajowa SKOK podkreśliła jednocześnie, że jest "wygodnym dla polityków obiektem ataku", ale polityka jest sferą jej działalności.

"W związku z tym Kasa Krajowa podjęła decyzję o powiadamianiu prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w każdym przypadku podejmowania tego typu działań. 15 listopada 2018 roku Kasa Krajowa, poszukując ochrony prawnej dla interesu społecznego – interesu członków Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, których liczba, według danych na koniec września tego roku, z uwzględnieniem tylko tych Kas, które prowadzą działalność operacyjną, wynosi ponad milion sześćset tysięcy osób, złożyła do Prokuratury zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu przestępstwa przez Krzysztofa Brejzę, polegającego na poniżaniu i pomawianiu Kasy Krajowej i SKOK-ów co naraża je na utratę zaufania potrzebnego do wypełniania przez Kasę Krajową i Kasy ich ustawowych funkcji” - poinformowała Krajowa Spółdzielcza Kasa Oszczędnościowo-Kredytowa.

Brejza w rozmowie z PAP przekonywał, że zawiadomienie jest próbą zamknięcia mu ust. "Jest to rzecz niebywała, żeby za mówienie prawdy taka instytucja jak SKOK-i, która kosztowała 5 mld zł Polaków, próbowała w drodze jakichś sankcji karnych zastraszyć czy zaszyć usta" - mówił. Podkreślił, że nie wycofuje się ze słów o tym, że system SKOK-ów jest systemem patologicznym. "Jest to największa afera finansowa w historii wolnej Polski" - powiedział.(PAP)