Ambasador Izraela o wypowiedzi Glińskiego: "Chciałabym nie widzieć więcej takich cytatów"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 listopada 2018, 08:53
Izrael Polska
Izrael Polska/ShutterStock
Relacje między Polską a Izraelem są dobre, widzimy Polskę, jako przyjaciela na świecie oraz w Unii Europejskiej, mamy również dobre relacje z Grupą Wyszehradzką" – powiedziała w środę w TOK FM ambasador Izraela w Polsce Anna Azari.

Azari odniosła się do wypowiedzi wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego dla tygodnika "Wprost". Według niej "nie można porównywać normalnych fenomenów politycznych nawet w gorącym sporze politycznym z zagładą Holocaustu, jest to niepoprawne".

W ocenie ambasador Gliński nie uważa, że jego oponenci są nazistami. Zaznaczyła, że był bardzo skuteczny w swoich słowach, jego propaganda miała przygotować grunt dla popełnienia największej zbrodni w historii ludzkości. "Dlatego myślę, że porównanie użyte przez ministra jest niezbyt dobre. Goebbels nie musiał być w tej dyskusji figurantem" – dodała.

Zdaniem ambasador "kiedy mówimy o nowoczesnej polityce, nie możemy używać terminów związanych z II wojną światową". "Chciałabym nie widzieć więcej takich cytatów" – powiedziała.

Azari zgodziła się z prowadzącym, który powiedział, że "coś wypowiedzianego w polskiej wewnętrznej debacie komentowane jest prawie od razu na świecie, w Izraelu i Stanach Zjednoczonych". Azari zauważyła, że MSZ w Izraelu szybciej zauważył wypowiedź premiera Glińskiego niż ambasada Izraela w Warszawie.

Poniedziałkowa wypowiedź wicepremiera Glińskiego wywołała reakcję ambasady Izraela w Warszawie. W komunikacie przesłanym PAP czytamy: "Z niedowierzaniem i zdziwieniem przyjęliśmy wypowiedź wicepremiera, ministra kultury i dziedzictwa narodowego pana prof. Piotra Glińskiego dla tygodnika +Wprost+: +Mamy być traktowani jak Żydzi przez Goebbelsa+. Świadczy ona o głębokiej niewiedzy i ignorancji oraz braku wrażliwości. Zalecalibyśmy Panu Premierowi wizytę w Instytucie Pamięci Yad Vashem w Jerozolimie i bliższe zapoznanie się tą problematyką".

Wicepremier odniósł się do sprawy w komunikacie przesłanym PAP we wtorek. "Ze smutkiem przyjąłem komunikat ambasady Izraela w Warszawie, w którym przytoczona jest moja wypowiedź w sposób niepełny, czyli nieprawdziwy. Mówiłem wyraźnie o języku goebbelsowskim, o niczym więcej. Jest oczywiste, że intencje mojej wypowiedzi były jak najdalsze od urażenia kogokolwiek, narażenia na szwank bardzo dobrych relacji polsko-izraelskich czy też dokonywania nieuprawnionych porównań historycznych. I takiego zrozumienia oczekiwałbym także ze strony ambasady Izraela" – odpowiedział wicepremier.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj