Prezydent w czwartek uczestniczy w posiedzeniu Narodowej Rady Rozwoju, która obraduje ws. rozpoczynającego się w niedzielę szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach.

"Jesteśmy gospodarzem konferencji klimatycznej ONZ COP24 i trzeba jasno powiedzieć, że przed nami stoi bardzo ważne zadanie. Cele są dwa. Doprowadzić do przyjęcia pakietu decyzji, które będą oznaczały wdrożenie Porozumienia paryskiego z 2015 r. Po drugie chcemy to zrealizować w na zasadzie dialogu Talanoa, co również jest kwestią bardzo istotną" - podkreślił prezydent.

Tzw. dialog Talanoa ma być ważnym elementem COP24. To debata państw i partnerów pozarządowych na temat możliwości zwiększenia skuteczności wdrażanych polityk i działań w zakresie ochrony klimatu. Szefowie państw i rządów podkreślili, że wynik tego procesu powinien zostać również uwzględniony przez wszystkie strony w przygotowaniach wkładów ustalonych na poziomie krajowym na spotkanie w Katowicach.

Duda zwrócił uwagę, że Polska może chodzić z "podniesionym czołem", jeśli chodzi o realizację polityki klimatycznej. Przypomniał, że zgodnie z Protokołem z Kioto Polska została zobowiązana do redukcji emisji CO2 na poziomie 6 proc. (w stosunku do 1989 roku). "Zrealizowaliśmy to z gigantyczną nadwyżką, zredukowaliśmy emisje o 29 proc., to był ogromny sukces" - zaznaczył.

Prezydent dodał, że Polska nadal ogranicza emisje dwutlenku węgla. "W 2005 roku emisja była szacowana na ok. 1 tonę CO2 na MWh w przypadku elektrowni, gdzie był spalany węgiel. Obecnie ten wynik to 730 kg CO2 na MWh" - powiedział.

Andrzej Duda zwrócił jednak uwagę, że Porozumienia paryskie mówi nie tylko o redukcji emisji CO2, ale także o pochłanianiu tego gazu. "Stoimy na stanowisku, że każde państwo powinno się w tych ramach rozwijać w sposób suwerenny, tzn. stosować takie ograniczenia emisji i stosować takie metody pochłaniania, jakie są dogodne dla jego rozwoju gospodarczego" - podsumował.

>>> Czytaj też: Tchórzewski: "Nie przewiduję, by w Polsce nie było elektrowni węglowych w 2050 r."