Według ekonomistów z ING BŚ wskaźnik PMI spadł istotnie poniżej rynkowych oczekiwań. Zwrócili uwagę, że komentarz Markit wskazuje na to, iż osłabienie związane jest z pogorszeniem ocen dotyczących bieżącej produkcji oraz nowych zamówień. Spadł również indeks obrazujący aktywność zakupową. Jedynym komponentem, który utrzymał wcześniejszy poziom to oceny zatrudnienia. Po kwartałach ciągłych spadków, poprawiły się długoterminowe prognozy przedsiębiorstw, jednak ich poziom jest wciąż niski.

"W naszej ocenie słabsze wyniki badań nastrojów będą miały umiarkowany wpływ na obroty przemysłowe w grudniu – spodziewamy się odbicia dynamiki produkcji z 4,7 proc. do 7,3 proc. rdr. Pozytywną rolę odegrają jednak głównie efekty statystyczne. Jak na razie, silna korekta PMI z ostatnich miesięcy ma niewielkie przełożenie na dane o aktywności gospodarczej za 4 kw. 2018" - uważają ekonomiści z ING BŚ.

"Jednak skala spadków indeksów nowych zamówień, w tym zamówień eksportowych wskazuje, że gospodarki naszych głównych partnerów handlowych mocno hamują, co z opóźnieniem przełoży się również na tempo PKB w Polsce" - dodali.

Firma Markit podała w środę, że wskaźnik PMI dla Polski w grudniu ub.r. wyniósł 47,6 pkt. wobec 49,5 pkt. w listopadzie i wobec prognozy 49,5 pkt. Zauważono, że najnowszy wynik był najniższym od kwietnia 2013 roku. Według Markit wielkość produkcji i liczba nowych zamówień uległy zmniejszeniu w najszybszym tempie od czerwca 2009 roku, a liczba nowych zamówień eksportowych i zaległości produkcyjne spadły piąty miesiąc z rzędu.

W komentarzu do wyników badań napisano, że choć w ostatnim miesiącu 2018 r. prognozy odnośnie przyszłej 12-miesięcznej produkcji uległy poprawie, dane dotyczące liczby nowych zamówień oraz zaległości produkcyjnych sugerują, że w najbliższym czasie trend spadkowy zostanie utrzymany.

>>> Czytaj też: Nadchodzi globalne spowolnienie? Inwestorzy rzucili się na złoto