Powołujący się na rządowe źródła dziennik “El Mundo” już rano spodziewał się, że w czwartek po południu Parlament Europejski uzna Juana Guaido za pełnoprawnego prezydenta Wenezueli. Madrycka gazeta twierdzi, że jedną z form wsparcia przeciwników dotychczasowego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro jest rozpoczęta we wtorek przez Sancheza wizyta w Ameryce Środkowej: na Dominikanie i w Meksyku.

“Rząd Sancheza już pracuje nad wsparciem dla Guaido w celu organizacji wyborów i kierowania międzynarodową grupą kontaktową, w której skład wejdą kraje europejskie oraz iberoamerykańskie” - napisał dziennik “El Mundo”.

Według hiszpańskich mediów trzydniowa podróż Sancheza na Dominikanę i do Meksyku służy osłabieniu wizerunku Nicolasa Maduro na arenie międzynarodowej.

Dziennik “Publico” wskazuje, że Pedro Sanchez skorzystał z okazji udziału w meksykańskiej konferencji na temat 80-lecia ucieczki hiszpańskich republikanów do Meksyku, aby “podać w wątpliwość legalność sprawowania urzędu prezydenta przez Maduro”.

W czwartkowym wystąpieniu w Meksyku Sanchez porównał sytuację polityczną w Wenezueli do największych konfliktów wewnętrznych XX i XXI w. “W 1939 r. było tak w Hiszpanii. Dziś są Syryjczycy uciekający przed wojną, Afrykańczycy – przed głodem, a także Wenezuelczycy przed wrogim reżimem” - stwierdził Sanchez.

We wtorek podczas spotkania rady Międzynarodówki Socjalistycznej premier Hiszpanii nazwał prezydenta Maduro “tyranem”. Zapowiedział też pomoc Madrytu dla prześladowanych przez reżim w Caracas.

Sanchez zaapelował do przedstawicieli 145 ugrupowań socjalistycznych i socjaldemokratycznych z całego świata, obecnych na kongresie, aby “odważnie dać wsparcie” walczącym o wolność Wenezuelczykom.

W środę rano gabinet Sancheza poinformował, że obywatele Wenezueli “z powodów humanitarnych” będą mogli ubiegać się o pozwolenie na roczny pobyt na terytorium Hiszpanii. Według komunikatu rządu w Madrycie regulacja ta została już zatwierdzona przez Radę Ministrów.

Tymczasem w czwartek rano minister obrony Portugalii Joao Gomes Cravinho ujawnił, że jego resort prowadził w ostatnich dniach rozmowy z władzami Hiszpanii, Francji i Włoch na temat ewentualnego wysłania wojsk do Wenezueli. Członek socjalistycznego gabinetu Antonia Costy twierdzi, że żołnierze mieliby chronić m.in. licznych w Wenezueli obywateli Portugalii i osoby o portugalskich korzeniach.

Marcin Zatyka (PAP)