Gusta grupy konsumentów, których możemy określić mianem hipsterów, wytworzyły popyt na wiele rzemieślniczych zawodów, takich jak projektanci biżuterii, pracownicy salonów tatuażu czy projektanci ubrań.

Trend ten dotyczy też branży spożywczej, w miejsc pracy powiązanych z wegańskimi restauracjami, barami z piwem kraftowym czy kawiarniami - pisze Quartz.

Specjaliści z portalu rekrutacyjnego indeed.com podjęli próbę zidentyfikowania „hipsterskich zawodów” i zmierzenia ich popularności. Wykorzystali do tego analizę prawidłowości historii wyszukiwania. Odkryli, że pomiędzy 2015 a 2018 rokiem zainteresowanie ofertami pracy, które otagowali jako „hipsterskie”, wzrosło o 57 proc. Autorzy stworzyli swoją definicję tej grupy pracowników w oparciu o jej stereotypowe postrzeganie. Uwzględnili takie wyniki wyszukiwania, jak: „wegański”, joga”, „organiczny” (w połączeniu z "farmą", "żywnością", "ogrodnictwem"); „kawa” (w połączeniu z „niezależny”, „specjalistyczny”, „rzemieślniczy”), „vintage”, „pop up” oraz „craft” (w połączeniu ze słowami takimi jak piwo, warzenie czy browar).

Najczęściej wyszukiwanymi „zawodami” (wyrazami) okazały się „joga”, „tatuaż”, „wegański”, „destylacja” oraz „piwo kraftowe”.

Niestety na portalu nie pojawiło się wiele ofert pracy dla instruktorów jogi czy tatuażystów. Więcej wolnych miejsc pracy na "hipsterskich" stanowiskach było w zawodach takich jak barman, barista i szef kuchni.

Z sugestii portalu Indeed wynika, że „hipsterskie” zawody są popularne wśród millenialsów, czyli osób urodzonych w latach 1981-96.

>>> Polecamy: Nauczyciele akademiccy zarobią więcej. Jest opinia Ministerstwa Finansów