Eurosceptyczna partia Szwedzkich Demokratów może podwoić swój wynik w wyborach do PE [SONDAŻ]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 lutego 2019, 14:52
Gamla Stan, stara część Sztokholmu, Szwecja
Gamla Stan, stara część Sztokholmu, Szwecja/ShutterStock
Eurosceptyczna partia Szwedzcy Demokraci (SD) może podwoić swój wynik w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego - wynika z pierwszego w tej kampanii sondażu. Najwięcej mogą stracić szwedzcy liberałowie oraz ekolodzy.

Według instytutu badania opinii Sifo dla szwedzkiego portalu Europaportalen Szwedzcy Demokraci mogą liczyć na 18 proc. poparcia i cztery mandaty. W poprzednich wyborach do PE ugrupowanie to uzyskało nieco ponad 9 proc. i zdobyło dwa miejsca.

SD sprzeciwia się "dyktatowi Brukseli" i nie chce, aby Szwecja była płatnikiem netto. Krytykuje także zbyt liberalną ich zdaniem politykę migracyjną UE.

Największym przegranym może okazać się najbardziej prounijna szwedzka partia Liberałowie (L; poprzednia nazwa - Ludowa Partia Liberałów), z której wywodzi się obecna unijna komisarz ds. handlu Cecilia Malmstroem. Ugrupowanie to postuluje przyjęcia przez Szwecję euro. Liberałowie osiągają w sondażu poparcie 3,8 proc., co oznacza, że nie zdobędą żadnego miejsca w PE. W poprzednich wyborach 9.9 proc. poparcia dało tej partii dwa mandaty. Liberałowie po rezygnacji wieloletniego lidera Jana Bjoerklunda przechodzą wewnętrzny kryzys.

Jedyny mandat może stracić także radykalne ugrupowanie Inicjatywa Feministyczna (F!), które osiąga poparcie jedynie na poziomie 1,2 proc. (w 2014 r. 5,49 proc. i jeden mandat).

Znaczny spadek popularności notuje też Partia Ochrony Środowiska - Zieloni (MP). Z 15,4 proc. głosów i 4 mandatów, jakie to ugrupowanie uzyskało pięć lat temu, w tym roku według sondażu pozostanie 6,4 proc., co przełoży się na dwa miejsca w europarlamencie.

Według sondażu pozostałe liczące się partie - konserwatywno-liberalna Umiarkowana Partia Koalicyjna (M), Chrześcijańscy Demokraci (KD), Partia Lewicy (V) oraz Partia Robotnicza - Socjaldemokraci (SAP) mogą uzyskać po jednym mandacie więcej.

Jak twierdzi jednak szef działu badania opinii w Sifo Toivo Sjoeren, w przypadku wyborów do europarlamentu Szwedzi znacznie później decydują na kogo oddadzą głos niż w przypadku wyborów krajowych.

W szwedzkich wyborach do PE znacznie mniejsza jest także frekwencja - osiąga ok. 50 proc, wobec 80-90 proc. w wyborach parlamentarnych.

Szwedzi wybiorą swoich 21 przedstawicieli (poprzednio 20) do PE 26 maja.

>>> Czytaj też: Na co polska armia wyda 185 mld zł? Podpisano Plan Modernizacji Technicznej Sił Zbrojnych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj