Dlaczego lider Platformy traktowany jest jak polityk specjalnej troski? [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
2 marca 2019, 18:52
Grzegorz Schetyna
To z powodu politycznych błędów Schetyny opozycja jest tam, gdzie jest./Agencja Gazeta
Nowa oferta programowa PiS sprowadza się do hasła: „Bogaćcie się. Dzięki nam”. Jest nastawiona na realizację rosnących aspiracji Polaków. Tych finansowych. Skoro nie jesteśmy przedsiębiorczy i innowacyjni, skoro nie jesteśmy w stanie wyjść z pułapki średniego rozwoju, to dosypiemy wam pieniędzy. Metody różne, ale efekt ten sam - będziecie mieli więcej.

Sobota, 23 lutego, hala Expo na warszawskiej Woli. Kwadrans po jedenastej. Rozpoczyna się konwencja . Na ścianach wielkimi literami wypisane hasła: „Nowa Arena Programowa” i „Polska Sercem Europy”. Przybywa , witany owacją na stojąco. Chwilę później wchodzi na scenę. I obiecuje. Jakby otworzył worek z prezentami, jakby ścigał się ze Świętym Mikołajem na to, kto będzie bardziej hojny.

Ten wyścig wygrałby w cuglach. 500+ na każdego dziecko, zwolnienie z PIT dla młodych do 26. roku życia, trzynasta emerytura w wysokości 1100 zł, już w maju. Obniżenie podstawowej stawki PIT z 18 do 17 proc., przywrócenie połączeń autobusowych do małych miejscowości.

Wszystko za 40 mld zł rocznie. Ja płacę, pan płaci, czyli płaci.

Nie wybrzmiało jeszcze ostatnie zdanie Kaczyńskiego, a już rozćwierkała się opozycja na Twitterze. Skandal! PiS kupuje wyborców! Zbankrutujemy, nie stać nas! Oni dla władzy są w stanie zrobić wszystko! Potem politycy opozycji dają głos w telewizorach, rozgłośniach radiowych i przez kilka dni prawie wszędzie słychać ten zdziwiony ton: jak tak można?

Można. Odstawmy na bok emocje, wyłączmy kliszę pro-PiS, anty-PiS i spójrzmy na sprawę na chłodno. Czy jest doświadczony polityk albo obserwator, który się takiego scenariusza nie spodziewał? Którego hojna oferta Jarosława Kaczyńskiego zadziwiła? Przecież wszystkie znaki na niebie i ziemi, całe doświadczenie polityczne ostatnich 10 lat potwierdzają, że Kaczyński budżet i wyborców traktuje instrumentalnie. Sięga po narzędzia, które mogą przynieść mu sukces, a skrupuły i lament zostawia… no właśnie – opozycji.

>>> Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj