Erdogan nawołuje do cięcia stóp procentowych. Chce ratować lirę przed "atakami"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 marca 2019, 14:56
Turecka waluta lira
Turecka waluta lira/ShutterStock
Turcja musi obniżyć stopy procentowe, gdyż w przeciwnym razie problem z wysoką inflacją będzie się utrzymywał - oświadczył w czwartek turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan, dodając że obecna niestabilność liry jest efektem ataków spekulacyjnych na tę walutę.

Przemawiając na przedwyborczym spotkaniu z młodzieżą w Ankarze Erdogan powiedział, że przed niedzielnymi wyborami lokalnymi i że Turcja musi "zdyscyplinować spekulantów na rynku". Nie wymienił z nazwy żadnych banków, które miałyby prowadzić ataki spekulacyjne na turecką walutę.

Erdogan przekonywał też, że stopy procentowe są głównym problemem w Turcji i jak tylko zostaną one ścięte, inflacja zacznie spadać.

W ostatnich dniach kurs liry tureckiej faktycznie jest bardzo rozchwiany. Pod koniec zeszłego tygodnia jej kurs spadł z ok. 5,46 za dolara do nawet 5,83. Na początku tygodnia wskutek interwencji tureckiego banku centralnego waluta odrobiła straty, ale w czwartek ponownie straciła na wartości ok. 5 proc., spadając poniżej poziomu 5,60 liry za dolara.

Jak pisze Reuters, presja na lirę jest związana z powtarzającymi się obawami o turecki bilans płatniczy, zdolność Turcji do obsługi zadłużenia zagranicznego oraz wezwania prezydenta Erdogana do banku centralnego o obniżenie stóp procentowych.

Erdogan wielokrotnie naciskał na bank centralny w sprawie obniżenia stóp procentowych, co miałoby pobudzić wzrost gospodarczy. A słabnący wzrost gospodarczy jest równie ważnym problem tureckiej gospodarki jak inflacja. Jednak według powszechnie przyjętej wiedzy ekonomicznej obniżanie stóp procentowych jest czynnikiem zwiększającym inflację, a nie ją hamującym, jak twierdzi turecki prezydent.

Analitycy zwracają jednak uwagę, że niedzielne wybory lokalne będą kończyć trwający od kilku lat cykl przeprowadzanych niemal co roku wyborów na różnym szczeblu, co nie sprzyja przeprowadzaniu reform gospodarczych, zatem jest szansa na to, że gdy Turcja nie będzie w stanie permanentnej kampanii wyborczej, takie reformy zostaną podjęte.

>>> Czytaj także: Norweska gospodarka ma się dobrze. Ale nie wszyscy na tym skorzystają

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj