Francja odrzuca możliwość oddania miejsca w RB ONZ całej UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 marca 2019, 20:45
W reakcji na prowadzoną w Niemczech dyskusję na temat ewentualnego oddania przez Francję miejsca w Radzie Bezpieczeństwa ONZ na rzecz całej Unii Europejskiej szef francuskiego MSZ Jean-Yves Le Drian oświadczył w piątek, że jest to "głupi" pomysł.

"Kwestia wspólnego miejsca (w RB ONZ) nie istnieje" - powiedział Le Drian dziennikarzom, którzy zapytali go o zdanie na ten temat.

"Francuskie stanowisko - i sądzę, że również niemieckie, ponieważ zostało to zapisane w traktacie (o współpracy francusko-niemieckiej, zawartym w styczniu br. w Akwizgranie) - jest takie, że należy się zmobilizować, by Niemcy otrzymały stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa. Ale nie miejsce Francji, to jest głupie" - powiedział szef francuskiej dyplomacji.

Jak pisze agencja AFP, w połowie marca niemiecka kanclerz Angela Merkel poparła propozycje swojej partii CDU co do przyszłości Europy, nieco odmienne od wizji francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona. Wśród nich przewidziano m.in. wspólne europejskie stałe członkostwo w RB.

Zdaniem Merkel miejsce to miałoby "łączyć europejskie głosy" w Radzie. Taka sytuacja nie przewiduje więc - zauważa AFP - osobnego miejsca Francji, którym ten kraj dysponuje od końca II wojny światowej.

"Od 1945 roku warunki geopolityczne na świecie zmieniły się i logiczne jest, że pewne państwa - Japonia, Brazylia, Indie, niektóre państwa afrykańskie, oczywiście Niemcy - mogłyby mieć swoje stałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa, ale nie kosztem innych" - podkreślił Le Drian, zaznaczając, że "Francja swoje miejsce zachowa". "Miejmy nadzieję, że Niemcy również będą mogły mieć swoje" - dodał.

W Radzie Bezpieczeństwa zasiada pięciu stałych członków dysponujących prawem weta; oprócz Francji są to: Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Wielka Brytania, która jest w trakcie procesu wyjścia z UE. W skład RB wchodzi ponadto 10 członków niestałych, z których połowa zmienia się co rok; mandat niestałego członka Rady trwa dwa lata. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj