Co dalej ws. brexitu? Każda opcja jest na stole. Izba Gmin zagłosuje nad alternatywnymi propozycjami

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
1 kwietnia 2019, 19:36
brexit
brexit/ShutterStock
Deputowani zasiadający w brytyjskiej Izbie Gmin wezmą w poniedziałek udział w drugiej serii orientacyjnych głosowań nad alternatywnymi propozycjami dotyczącymi planowanego wyjścia W. Brytanii z UE po trzecim odrzuceniu rządowego projektu umowy ws. brexitu.

Podczas ubiegłotygodniowego pierwszego posiedzenia w tej sprawie deputowani odrzucili osiem propozycji, które obejmowały m.in. członkostwo w unii celnej z UE i uczestnictwo we wspólnym rynku, a także zobowiązanie do przeprowadzenia referendum ratyfikacyjnego umowy z UE lub nawet całkowitego zerwania negocjacji ze Wspólnotą i doprowadzenia do bezumownego

Wyniki tych głosowań - przeprowadzonych dzięki decyzji parlamentarzystów o czasowym zawieszeniu konwencji, która zwyczajowo przyznaje kontrolę nad porządkiem obrad rządowi - nie są wiążące, ale stanowią polityczną instrukcję dla rządu. Parlament mógłby jednak próbować wcielić ją w życie, ponownie próbując przejąć kontrolę nad programem posiedzenia i przedstawiając projekt legislacji implementującej wybór posłów.

W ubiegłym tygodniu najbliżej uzyskania poparcia większości deputowanych była propozycja zgłoszona przez proeuropejskiego posła Partii Konserwatywnej Kena Clarke'a, sugerująca wypracowanie w przyszłości formy unii celnej pomiędzy Wielką Brytanią a (porażka ośmioma głosami, 264 do 272).

Na istotne poparcie mogła także liczyć sugestia zapisania obowiązku przeprowadzenia referendum ratyfikacyjnego dla jakiegokolwiek porozumienia, która przegrała jedynie 27 głosami (268 do 295).

W poniedziałek posłowie zagłosują nad czterema propozycjami. Spiker Izby Gmin John Bercow tłumaczył, że celem podjęcia decyzji o zawężeniu dostępnych opcji jest zidentyfikowanie jednej, która mogłaby docelowo liczyć na większość głosów w Izbie Gmin.

Tym razem parlamentarzyści będą mieli do wyboru cztery alternatywne propozycje sugerujące: stworzenie unii celnej między Zjednoczonym Królestwem a Unią Europejską; uzyskanie członkostwa w i oraz porozumienia celnego z UE (tzw. Wspólny Rynek 2.0); organizację referendum ratyfikacyjnego dla jakiegokolwiek porozumienia z UE w sprawie opuszczenia Wspólnoty, a także zobowiązanie rządu do jednostronnego wycofania się z brexitu w razie niezdolności uzyskania przedłużenia procesu lub alternatywnego porozumienia z opcją podjęcia kolejnej próby w przyszłości.

Największe szanse na uzyskanie poparcia większości głosów mają dwie pierwsze propozycje. Rządząca Partia Konserwatywna podjęła decyzję o tym, że jej deputowani mają prawo wolnego wyboru (choć członkowie rządu wstrzymają się od głosu), a opozycyjna Partia Pracy formalnie poparła propozycję Wspólnego Rynku 2.0.

Jest jednak wysoce prawdopodobne, że znaczna część laburzystów wyłamie się z tej strategii w sprzeciwie wobec swobody przepływu osób, która byłaby wymagana w takim modelu relacji z UE, a była jednoznacznie wykluczona w programie wyborczym ugrupowania z 2017 roku.

Komentatorzy zwrócili także uwagę, że proponowana poprawka sugerująca jednostronne wycofanie się z brexitu z opcją przyszłego ponownego podjęcia próby wyjścia ze Wspólnoty mogłaby zostać uznana za stojącą w sprzeczności z postanowieniem który orzekł w ubiegłym roku, że rezygnację z procesu można podjąć jedynie wtedy, kiedy taka decyzja ma "bezwarunkowy i jednoznaczny" charakter.

Podobnie jak poprzednio głosowanie będzie przeprowadzone przy użyciu zielonych kartek papieru, na których wypisane będą wszystkie dostępne opcje; przy każdej posłowie będą zaznaczali "tak" lub "nie", co daje im możliwość poparcia więcej niż jednej opcji.

Głosowanie rozpocznie się o godz. 20 czasu lokalnego (21 w Polsce) i potrwa około pół godziny, a wyniki powinny być ogłoszone między 21.30 a 22 (22.30-23 w Polsce).

W razie nieuzyskania większościowego poparcia przez żadną z propozycji kolejna seria orientacyjnych głosowań może się odbyć w środę.

Dziennikarze spekulowali, że premier Theresa May może wykorzystać proces orientacyjnych głosowań, by swój projekt umowy w sprawie brexitu ponownie poddać w czwartek pod głosowanie w parlamencie.

Polityczna kalkulacja miałaby wówczas zakładać, że eurosceptyczni krytycy szefowej rządu, którzy dotychczas odrzucali jej propozycję porozumienia, mieliby się złamać w obliczu realnej szansy przejęcia kontroli przez parlament, który chciałby zrealizować znacznie łagodniejszą wersję opuszczenia UE.

Brytyjskie media pisały jednak w poniedziałek, że we wtorek rano oprócz zwykłego posiedzenia rządu odbędzie się oddzielne, polityczne spotkanie, które różni się tym, że nie biorą w nim udział urzędnicy służby cywilnej. Wśród poruszanych tematów ma być m.in. możliwość przełamania impasu politycznego przez organizację przedterminowych wyborów parlamentarnych.

Ostatnie sondaże sugerują jednak, że po ich przeprowadzeniu w Izbie Gmin nadal nie byłoby większości głosów dla żadnej z partii.

Po piątkowym, trzecim już odrzuceniu rządowego projektu wyjścia z UE Wielka Brytania ma czas do 12 kwietnia, by zdecydować się albo na bez umowy, albo na przedłużenie swego członkostwa w UE i znalezienie wyjścia z impasu politycznego, na przykład przez drugie referendum czy zmianę proponowanego modelu relacji z UE (np. pozostanie we wspólnym rynku lub w unii celnej).

>>> Czytaj też: W Wielkiej Brytanii rusza system rejestracji obywateli UE. Milion Polaków musi złożyć wniosek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj