Kreml jest niezadowolony z planów NATO ws. Cieśniny Kerczeńskiej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 kwietnia 2019, 12:54
Moskwa Rosja Kreml
Moskwa Rosja Kreml/ShutterStock
Rosja negatywnie odnosi się do planów zagwarantowania przez NATO przepływu ukraińskich okrętów przez Cieśninę Kerczeńską – oświadczył w środę rzecznik prezydenta Władimira Putina, Dmitrij Pieskow.

„Negatywnie” – tak odpowiedział Pieskow na pytanie, jak na przyjmuje się podobne zapowiedzi. I dodał: „Nie rozumiemy, co miano na myśli”.

przy Kay Bailey Hutchison powiedziała we wtorek, że NATO zamierza podjąć kroki w celu ochrony ukraińskich okrętów. Według niej jest prawdopodobne, że szefowie MSZ państw NATO zatwierdzą stosowny pakiet posunięć w ramach posiedzenia, które rozpocznie się w środę w Waszyngtonie.

„Chodzi o pakiet, który wzmacnia wywiad, zwiad powietrzny i zwiększa liczbę okrętów NATO, kierowanych na Morze Czerwone w celu zagwarantowania bezpiecznego przepływu ukraińskich okrętów przez” – oznajmiła Hutchinson.

Potępiła przy tym aresztowanie ukraińskich marynarzy przez władze Rosji. „Musimy mieć pewność, że jesteśmy w stanie powstrzymać rosyjską agresję” – powiedziała.

Według Pieskowa „sytuacja z Cieśniną Kerczeńską i przepływem statków jest dobrze znana”. „Zgodnie z międzynarodowym prawem, z międzynarodowymi przepisami stanowisko Rosji jest konsekwentne i także dobrze znane” – dodał.

Odnosząc się do tego, czy w ogóle jest możliwy przepływ jednostek NATO na wspomniany akwen, Pieskow oznajmił, że najpierw musi wpłynąć odpowiednia prośba. „Kiedy wpłynie prośba, będzie podejmowana decyzja – oznajmił. – Chodzi o akwen zamknięty, dlatego jest to osobna kwestia i nie chciałbym się wypowiadać hipotetycznie”.

Zaznaczył, że „istnieje określony system informowania o podobnych planach, którego należy przestrzegać”. „Poza tym istnieją jeszcze zasady przebywania okrętów wojennych na Morzu Czarnym, zatwierdzone w Konwencji z Montreux (o prawie morza w cieśninach czarnomorskich), których także trzeba przestrzegać” - zaznaczył.

Pod koniec listopada 2018 roku siły rosyjskie ostrzelały trzy małe okręty ukraińskie, które próbowały przepłynąć z Morza Czarnego na Morze Azowskie przez Cieśninę Kerczeńską. Jednostki zostały przejęte, a 24 członków ich załóg aresztowano. Incydent wywołał oburzenie międzynarodowej opinii publicznej. O uwolnienie marynarzy zabiega m.in. Unia Europejska.

>>> Czytaj też: Rosja ściga bankierów, którzy wiedzą, jak Kreml ukrywa pieniądze [REPORTAŻ]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj