Rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało w poniedziałek o odparciu w weekend ataku na swą główną bazę lotniczą w Syrii i zarzuciło bojownikom Frontu al-Nusra, że stali za tym atakiem – poinformowała agencja RIA-Nowosti.

„Terroryści +Frontu al-Nusra+ podjęli próbę zaatakowania rosyjskiej bazy Hmejmim przy pomocy wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej” – napisano w oświadczeniu resortu, dodając, że terroryści kontynuowali „prowokacje i ostrzały” w rejonie Idlibu na północnym zachodzie kraju.

RIA-Nowosti podkreśliła, że do ataku doszło mimo całkowitego wstrzymania ostrzału ze strony sił zbrojnych Syryjskiej Republiki Arabskiej.

Ministerstwo napisało, że w kierunku bazy wystrzelono sześć rakiet i wszystkie zostały przechwycone przez siły obrony przeciwlotniczej. Następnie rosyjscy specjaliści ustalili lokalizację wyrzutni rakietowej terrorystów i ją zniszczyli, a także zniszczyli dwa drony w znacznej odległości od bazy - dodano.

Kontrolowany przez dżihadystyczną organizację Hajat Tahrir asz-Szam (HTS) Idlib był we wrześniu 2018 roku przedmiotem porozumienia Turcji z Rosją o utworzeniu tam strefy zdemilitaryzowanej. Jednak według władz Syrii Turcja, wspierająca oddziały rebelianckie, nie przestrzega ugody, mimo iż jesienią zeszłego roku Damaszek zgodził się na wstrzymanie ofensywy na Idlib.

>>> Czytaj też: Chiny wymuszają transfer technologii? Coraz więcej firm z UE skarży się na ten problem