Przedstawiciel ONZ do walki z terroryzmem krytykowany za wizytę w Sinciangu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 czerwca 2019, 09:44
Przedstawiciel ONZ ds. zwalczania terroryzmu w ostatnich dniach odwiedził położony na zachodzie Chin region Sinciang - podało w niedzielę MSZ w Pekinie. Wizytę skrytykowały USA i obrońcy praw człowieka, wskazujący na prześladowania ludności Sinciangu.

Zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. zwalczania terroryzmu Władimir Woronkow od czwartku do soboty przebywał w Chinach i w tym czasie odwiedził Pekin oraz Sinciang (Xinjiang) - poinformowało ministerstwo spraw zagranicznych.

Przedstawiciel ONZ oraz wiceszef chińskiej dyplomacji Le Yucheng w rozmowie wymienili poglądy na temat międzynarodowych wysiłków na rzecz zwalczania terroryzmu i doszli do "szerokiego porozumienia" - głosi dalej komunikat.

Tymczasem zastępca sekretarza stanu USA John Sullivan w piątkowej rozmowie z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem wyraził "głębokie zaniepokojenie" wizytą Woronkowa w Sinciangu.

"Pekin nie przestaje przedstawiać swojej represyjnej kampanii wobec (zamieszkującej Sinciang ludności) Ujgurów i innych muzułmanów jako uprawnionych działań w ramach walki z terroryzmem, ale działania te nie są uprawnione" - podkreślił Sullivan.

Woronkow naraża na szwank reputację ONZ, "przydając wiarygodności tym fałszywym twierdzeniom" - dodał.

Również w piątek organizacja Human Rights Watch w wydanym oświadczeniu oceniła, że ONZ powinien był wysłać do Sinciangu od praw człowieka, a nie osobę odpowiedzialną za zwalczanie działalności terrorystycznej.

Chińskie MSZ nie poinformowało o szczegółach wizyty, podkreśliło jednak, że "wspiera ONZ w kluczowej roli koordynującej kwestie związane z walką z terroryzmem na świecie".

W sierpniu 2018 roku eksperci Komitetu ds. Likwidacji Dyskryminacji Rasowej ONZ (CERD) zwracali uwagę na - jak wskazywali - liczne wiarygodne relacje mówiące nawet o milionie Ujgurów przetrzymywanych przez władze w nielegalnych obozach internowania "pod pretekstem walki z terroryzmem".

Pekin utrzymuje, że ostra kampania w Sinciangu jest konieczna, aby uchronić region przed groźnym wpływem separatystycznych i ekstremistycznych bojówek. W ostatnich latach setki osób zginęły w aktach przemocy na tle konfliktu etnicznego między Ujgurami a Chińczykami Han.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj