Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że firma Impresa Pizzarotti była wielokrotnie wzywana do realizacji umowy, która obejmowała projekt i budowę drogi. Zaznaczono, że firma przygotowała wszystkie dokumenty potrzebne do wydania decyzji - zezwolenia na realizację inwestycji. Takie zezwolenie w maju wydał wojewoda podlaski.

"Jednak mimo upływu czasu, po stronie wykonawcy brak było właściwej mobilizacji w zakresie przygotowania do prowadzenia robót budowlanych - m.in. nie zostały zgłoszone listy podwykonawców na usługi i roboty. Nieskończone zostały też projekty wykonawcze, a przedłożona czasowa organizacja ruchu umożliwiająca bezpieczne prowadzenie budowy nie miała wszystkich wymaganych prawem opinii, m.in. policji" - podano w komunikacie.

GDDKiA zapowiada, że w najbliższych miesiącach będzie ogłoszony nowy przetarg, w którym będzie wyłoniony wykonawca robót budowlanych, by budowa mogła się rozpocząć.

Reklama

Drogowcy podkreślają, że uchybienia ze strony firmy Impresa Pizzarotti dotyczyły etapu przygotowawczego do budowy. "Na S61 Suwałki - Budzisko wykonawca nie przystąpił jeszcze do +widocznej dla kierowców+ realizacji kontraktu, tj. do prowadzenia robót budowlanych, a jego zaniechania w kwestii realizacji zapisów umowy miały miejsce jeszcze na etapie projektu i uzyskania niezbędnych zezwoleń do właściwej realizacji inwestycji" - podkreśla GDDKiA.

Wartość kontraktu z Impresa Pizzarotti to 605,5 mln zł brutto, umowa była podpisana w czerwcu 2017 r.

W ostatnich miesiącach GDDKiA zerwała także umowę na projekt i budowę innego odcinka S61 Via Baltica z Ostrowi Mazowieckiej do Śniadowa. Chodzi o ponad 19 km odcinek Podborze (k. Ostrowi Mazowieckiej) - Śniadowo. Kontrakt zerwano z firmą Rubau Polska sp. z o.o.

>>> Czytaj też: Minister Adamczyk: Pieniędzy na drogi nie brakuje [WYWIAD]