Turcja może mieć problemy. Erdogan: Potrzebujemy reformy banku centralnego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2019, 07:32
Recep Tayyip Erdoğan, Turcja
Recep Tayyip Erdoğan, Turcja/ShutterStock
Turcja może stanąć w obliczu poważnych problemów, jeśli po dymisji szefa tureckiego banku centralnego instytucja ta nie zostanie gruntownie zreformowana - oświadczył prezydent kraju Recep Tayyip Erdogan, cytowany w środę przez portal informacyjny Haberturk.

Wypowiadając się dla prasy na pokładzie swojego samolotu w drodze powrotnej z wizyty w Serbii, Erdogan ocenił, że zdymisjonowany Murat Cetinkaya podejmował nietrafione i kosztowne decyzje, a ponadto nie budził zaufania ani nie komunikował się odpowiednio z inwestorami.

"Bank centralny jest najważniejszym elementem w filarze finansowym gospodarki. Jeśli nie skorygujemy go całkowicie, jeśli nie stworzymy solidnych fundamentów, może nam grozić życie z poważnymi problemami" - przekonywał turecki przywódca.

"Co ważniejsze, (Cetinkaya) nie budził zaufania na rynkach. Jego komunikacja z rynkami nie była dobra" - dodał.

Erdogan zdymisjonował szefa banku centralnego prezydenckim dekretem w sobotę, po tygodniach medialnych spekulacji w tej sprawie. Nie podano wówczas oficjalnego powodu dymisji, media przypominały jednak, że władze w Ankarze, w tym Erdogan, wielokrotnie krytycznie wyrażały się o jego niechęci do obniżenia stóp procentowych.

Erdogan krytykuje utrzymywanie stóp procentowych na wysokim poziomie, przekonując, że ich obniżenie pomogłoby krajowej gospodarcze, która od końca 2018 roku przechodzi recesję i zmaga się z wysoką inflacją. Dymisja szefa banku centralnego dodatkowo podsyciła obawy inwestorów przed politycznymi ingerencjami w krajową politykę monetarną.

Cetinkaya miał zakończyć czteroletnią kadencję w przyszłym roku. Na czele banku centralnego stanął obecnie dotychczasowy wiceszef Murat Uysal, który zapewnił, że bank będzie nadal "niezależnie implementował instrumenty polityki monetarnej" na rzecz stabilności cenowej.

Wartość tureckiej liry, która w poniedziałek po ogłoszeniu zwolnienia szefa banku spadła o ok. 2 proc. wobec amerykańskiego dolara do poziomu 5,73 liry za dolara, w środę po najnowszej wypowiedzi Erdogana pozostawała na tym poziomie.

Dymisja szefa banku centralnego nastąpiła na krótko przed planowanym dostarczeniem do Turcji rosyjskich rakietowych systemów obrony powietrznej S-400. Krok ten może doprowadzić do nałożenia sankcji przez USA, które mogą ponownie zachwiać kursem liry - zwraca uwagę Reuters.

>>> Czytaj też: Berlin, Paryż, Londyn i Bruksela chcą nadzwyczajnego spotkania stron umowy z Iranem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: Turcjaświat
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj