Johnson: Głosując za brexitem, Brytyjczycy głosowali też przeciw Londynowi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lipca 2019, 13:35
Boris Johnson
Boris Johnson /PAP
Nowy premier W. Brytanii Boris Johnson, który odwiedził w sobotę Manchester, powiedział podczas wystąpienia, że głosując za brexitem Brytyjczycy głosowali nie tylko przeciw UE, ale też przeciw Londynowi. Dodał, że jest gotów zdecydować się na brexit bez umowy.

Premier, który odbywa tournee po kraju, ocenił, że politycy rządzący przed nim "zawiedli wielu ludzi w byłych miastach przemysłowych", takich jak Manchester, ale brexit pozwoli "zmienić kierunek, w jakim zmierza Zjednoczone Królestwo" i odzyskać kontrolę nad krajem.

A odzyskanie tej kontroli dotyczy nie tylko uwolnienia "Westminsteru od Unii Europejskiej", ale też uwolnienia "naszych miast i miasteczek".

"Zdaję sobie sprawę, że ludzie którzy głosowali za wyjściem z UE, nie głosowali tylko przeciw Brukseli, głosowali też przeciw Londynowi i przeciw wszelkiej koncentracji władzy w odległych centrach" - powtórzył. Premier zapowiedział też, że rząd ustanowi fundusz wart 3,6 mld funtów, który pozwoli miastom zainwestować w transport i internet szerokopasmowy.

Johnson zapowiedział też podniesienie nakładów na edukację i poprawę jakości sieci internetowej, która pozwoli "ożywić gospodarkę". Nazwał brexit "wielką okazją gospodarczą", która pozwoli zmienić przepisy, podatki, uruchomić inwestycje, a nawet ożywić budownictwo mieszkaniowe.

Zapewnił, że nie zmierza do wyjścia z Unii Europejskiej bez stosownej umowy, ale przyznał, że takiego rozwiązania nie można wykluczyć i należy się na nie przygotować.

Już przemawiając po raz pierwszy jako premier Johnson powiedział w Izbie Gmin, że Wielka Brytania jest "lepiej przygotowana (na brexit bez umowy) niż wielu osobom się wydaje". Zapowiedział przygotowania i rezerwy finansowe na taką ewentualność. Johnson poinformował też, że rząd nie wskaże kandydata do objęcia teki w nowej Komisji Europejskiej.

W Manchesterze zapowiedział, że nastawienie brytyjskiego rządu do Unii podczas renegocjacji brexitu "nie będzie polegało na niezaangażowaniu, lub zachowywaniu dystansu, czy też oczekiwaniu, aby to oni przyszli do nas: będziemy starali się rozwiązać problem i rozwiązać go w duchu przyjaźni i współpracy".

Tournee Johnsona po Wielkiej Brytanii ma spopularyzować jego plan zwiększenia wydatków na policję, flagowy postulat z wewnątrzpartyjnej kampanii wyborczej, dodał, że nadeszła pora, by "zmniejszyć przestępczość".

>>> Czytaj też: Varadkar: Brexit bez umowy może doprowadzić do zjednoczenia Irlandii

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj