Klienci spłacają kredyty przed terminem, co to znaczy dla banków?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 września 2019, 08:18
Przybywa kredytów na dłuższy okres, ale rzeczywisty czas trwania umów się skraca, bo 30 proc. zobowiązań klienci spłacają przed terminem. Przy niekorzystnym wyroku TSUE banki będą musiały zwrócić miliardy - pisze czwartkowy "Puls Biznesu".

"Ostateczny rachunek zależeć będzie od determinacji klientów, ale też metodologii obliczania roszczeń" - czytamy w czwartkowym Pulsie Biznesu.

Jak przypomina dziennik, TSUE orzekł, że iż bank jest zobowiązany do zwrotu prowizji proporcjonalnie do terminu, jaki został do spłaty.

"Dobra wiadomość dla banków jest taka, że w wydanej przedwczoraj decyzji UOKiK w sprawie zwrotu kosztów pozaodsetkowych naliczonych przez Aasa nakazuje firmie pożyczkowej rozliczyć się z klientami (...) od 2016 r." - wskazuje gazeta. Dodaje, że jest też "zła wiadomość: problem kredytów spłacanych przed czasem to przede wszystkim kwestia ostatnich lat, kiedy znacząco wydłużył się okres spłaty kredytu konsumenckiego".

Według danych, które przytacza "PB" w 2012 r. przeciętny kredytobiorca zaciągał kredyt na 24 miesiące. Średnia dla finansowania dla klientów detalicznych wynosiła, jak podaje dziennik, już 47 miesięcy. "To wartość nominalna. W ciągu ostatnich 12 miesięcy przed terminem klienci spłacili bowiem 30 proc. zobowiązań bankowych" - napisano.

Bankowcy na pytanie, jak wyrok TSUE zmieni model biznesowy na rynku consumer finance, na razie wstrzymują się z odpowiedzią, bo czekają na reakcję UOKiK i generalnie analizują wpływ orzeczenia na biznes - zaznacza gazeta. Według dziennika pod znakiem zapytania stoi istnienie kredytów konsolidacyjnych. "Na rynku pożyczkowym, którego wyrok jak najbardziej dotyczy, skończy się proceder +rolowania+ klienta poprzez przerzucanie go między spółkami tej samej grupy. Wiele wskazuje na to, że pogłębi się trend udzielania kredytów konsumpcyjnych tylko swoim, dobrze znanym klientom. Prawdopodobnie pojawią się też karne opłaty za wcześniejszą spłatę" - czytamy.

>>> Czytaj też: Koniec DasCoina. Piramida upada, ale budowniczy zarabiają dalej. I planują kolejny biznes

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj