Bankructwo Thomasa Cooka. Do Wielkiej Brytanii sprowadzono już 40 proc. klientów biura podróży

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 września 2019, 16:39
Samolot biura Thomas Cook
Samolot biura Thomas Cook/ShutterStock
Do czwartku włącznie sprowadzono do kraju 61 tys. brytyjskich klientów zbankrutowanego biura podróży Thomas Cook, czyli 40 proc. wszystkich, którzy w momencie upadku firmy znajdowali się zagranicą - podał w piątek brytyjski Urząd Lotnictwa Cywilnego (CAA).

Na piątek zaplanowane są kolejne 72 loty, którymi ma powrócić do Wielkiej Brytanii 16 tys. osób.

Rozpoczęta w poniedziałek, czyli już w dniu ogłoszenia operacja Matterhorn potrwa do 6 października - potwierdził urząd. Jak dodano, 95 proc. klientów Thomasa Cooka wraca do kraju w tym samym dniu, na który pierwotnie zaplanowany był ich lot.

"Operacja o takiej skali i takim stopniu złożoności nieuchronnie powoduje pewne niedogodności i zakłócenia, i jestem bardzo wdzięczny urlopowiczom za to, że okazują nam cierpliwość, gdyż pracujemy przez 24 godziny na dobę, żeby sprowadzić ich do domu" - powiedział szef CAA Richard Moriarty.

Sprowadzanie do kraju prawie 155 tys. brytyjskich klientów Thomasa Cooka jest największą akcją repatriacji brytyjskich obywateli w czasach pokojowych. Rząd wyczarterował w tym celu 46 samolotów, które w ciągu dwóch tygodni mają wykonać ponad 1000 lotów.

Bezpośrednią przyczyną bankructwa najstarszego i jednego z największych biur podróży na świecie było załamanie się w niedzielę rozmów ostatniej szansy z wierzycielami i potencjalnymi inwestorami. Wierzyciele domagali się, by oprócz uzgodnionego już w sierpniu planu ratunkowego o wartości 900 milionów funtów, firma zdobyła dodatkowe 200 milionów jako zabezpieczenie na okres zimowy, gdy biura podróży mają zwykle niższe obroty. Jednak problemy firmy narastały od kilku lat, czego efektem był dług sięgający 1,7 miliarda funtów.

>>> Czytaj też: Turystyczny krach na Majorce. Na urlop nie dotrze ponad 25 tys. turystów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj