Centralna Infolinia Emerytalna za 39 mln zł. Te pieniądze mogą zostać potrącone z naszych oszczędności

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 października 2019, 09:03
pieniądze
Centralna Infolinia Emerytalna ma kosztować 39 mln zł/ShutterStock
IKE i IKZE, PPE i PPK zapłacą miliony na nowy system informowania o wysokości emerytur. Te pieniądze mogą zostać potrącone z oszczędności Polaków - pisze środowa "Rzeczpospolita".

"Rzeczpospolita" dotarła do projektu ustawy o , najnowszego pomysłu PiS na zmiany w zasadach powiadamiania milionów Polaków o wysokości ich przyszłej emerytury.

Jak podaje "Rz" z projektu zmian wynika, że nowy elektroniczny system ma dostarczyć szybkiej informacji o oszczędnościach Polaków zebranych w , do której będzie można uzyskać dostęp za pośrednictwem strony internetowej czy aplikacji na smartfona.

"Projekt przewiduje, że uruchomienie nowego systemu informacyjnego prawdopodobnie już w 2020 roku będzie kosztowało 42 mln zł, a jego utrzymanie w kolejnych latach ponad 39 mln zł rocznie. Pieniądze na ten cel będą pochodziły z obowiązkowych składek podmiotów prowadzących IKE, IKZE, PPE i PPK wysokości O,0035 proc. od przeciętnego wynagrodzenia. Taka opłata wyniesie więc pozornie niewiele, nie więcej niż około 18 groszy miesięcznie i trochę ponad 2 zł rocznie od każdego oszczędzającego" - pisze "Rz".

>>> Czytaj też: Banki oddadzą pieniądze frankowiczom. I poproszą o zwrot


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj