Babisz: Czechy zbudują elektrownie atomowe nawet wbrew prawu UE

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
16 października 2019, 18:30
Czechy muszą przeforsować budowę nowych energetycznych bloków nuklearnych nawet gdyby oznaczało to złamanie prawa UE - oświadczył w środę na posiedzeniu komisji spraw europejskich czeskiej Izby Poselskiej premier Andrej Babisz.

Według niego, nowe bloki powinny powstać w obu działających obecnie elektrowniach atomowych czyli w Dukovanach i w Temelinie.

"W kwestiach nuklearnych przespaliśmy (właściwy) czas. Temelin już mogliśmy budować. My to musimy przeforsować. Nawet gdybyśmy mieli naruszyć prawo europejskie. " - podkreślił szef czeskiego rządu.

Wobec planowanych nowych inwestycji w dwóch innych elektrowniach atomowych na terenie Unii Europejskiej - w Hinkley Point w Anglii i w Paksie na Węgrzech - zgłaszano wcześniej podejrzenia o złamanie unijnego prawa, a konkretnie przepisów o niedozwolonej pomocy publicznej. Komisja Europejska uznała, że w obu przypadkach do tego nie doszło, co zaskarżyła w Trybunale Sprawiedliwości UE Austria, wsparta w kwestii Paksu jeszcze przez Luksemburg. W ubiegłym roku TSUE odrzucił skargę na decyzję KE w sprawie Hinkley Point, natomiast w sprawie Paksu orzeczenie jeszcze nie zapadło.

Austriaccy politycy zapowiedzieli, że rozważają podobnie uzasadnione zaskarżenie ewentualnej budowy nowego bloku w Dukovanach. Wiceszef rządu krajowego Dolnej Austrii Stephan Pernkopf oświadczył, że czeka na wyjaśnienia Pragi na temat sposobu finansowania tej inwestycji, a potem zadecyduje o możliwych krokach prawnych.

W działającej od 1985 roku siłowni w Dukovanach funkcjonują obecnie cztery bloki reaktorowe o łącznej mocy 2024 megawatów, natomiast w uruchomionej w 2000 roku elektrowni w Temelinie pracują dwa bloki dające razem 2164 megawaty mocy.

Babisz powiedział, że podczas negocjacji o planie finansowym UE na lata 2021–2027, a także w rozmowach dotyczących pakietu klimatycznego Czechy będą dążyć do uzyskania kompensacji finansowej za osiągnięcie neutralności węglowej. Zdaniem premiera emisję dwutlenku węgla należy zmniejszać w taki sposób, by nie zaszkodziło to czeskiemu przemysłowi.

>>> Czytaj też: Ukraina – rolnicze sny o potędze

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj