KE ws. Nord Stream 2: Mamy jasne zasady w Unii, będziemy ich pilnować

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 października 2019, 14:28
Budowa Nord Stream 2
Budowa Nord Stream 2/ShutterStock
UE ma teraz jasne zasady, które dotyczą wszystkich gazociągów, i jeśli Nord Stream 2 zostanie zbudowany, Komisja Europejska będzie dążyła do tego, by działał pod odpowiednim nadzorem regulacyjnym - oświadczyła w czwartek rzeczniczka KE Anna-Kaisa Itkonen.

"Nie komentujemy wczorajszej decyzji, którą podjęła Duńska Agencja Energetyki. Nasze zobowiązanie, jeśli chodzi o , w tym i solidarność, a także tworzenie dobrze zdywersyfikowanego i konkurencyjnego rynku, jest niezmienne" - powiedziała na codziennej konferencji prasowej w Brukseli rzeczniczka Komisji.

Duńska Agencja Energetyki poinformowała w środę, że wydała zgodę na ułożenie gazociągu Nord Stream 2 w duńskich wodach. Dania była do tej pory jedynym krajem, który nie wydał takiego zezwolenia.

Itkonen podkreśliła, że KE dąży do tego, by - jeśli zostanie zrealizowany - działał w przejrzysty i niedyskryminacyjny sposób, pod odpowiednim nadzorem regulacyjnym, zapewniającym stosowanie unijnych i międzynarodowych przepisów.

Europoseł PiS Jacek Saryusz-Wolski uważa, że do zakończenia projektu jeszcze daleko. Jak podkreślił we wpisie na Twitterze, sposobem na opóźnienie jest potencjalne odwołanie Polski (PGNiG) od decyzji Danii. Zaznaczył, że dziewięć państw członkowskich może też uruchomić regulację UE dotyczącą kontroli inwestycji zagranicznych. Inwestycji Gazpromu mogłyby też zagrozić sankcje USA.

W kwietniu kraje członkowskie zatwierdziły nowelizację unijnej dyrektywy gazowej, która zakłada, że podmorskie części gazociągów na terytorium UE będą podlegały restrykcjom trzeciego pakietu energetycznego. Przepisy te mówią, że sprzedawcą gazu i operatorem gazociągu nie może być ten sam podmiot oraz że dostęp do takiego gazociągu muszą mieć inne przedsiębiorstwa. Oznacza to, że rosyjski Gazprom powinien pozwolić, aby z Nord Stream 2 korzystały również inne firmy zainteresowane przesyłem.

W przypadku odcinka Nord Stream 2, który będzie przebiegał również poza wodami terytorialnymi Niemiec, warunki prawne jego funkcjonowania będą musiały zostać wynegocjowane przez Berlin i Moskwę. Wynik tych negocjacji ma się opierać na unijnym prawie, nad czym czuwać ma Komisja Europejska.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1 200 km dwunitkowej magistrali gazowej prowadzącej przez Bałtyk, z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech, o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie.

Gazociąg miał być gotowy do końca 2019 roku, jednocześnie Rosja zamierzała znacznie ograniczyć przesyłanie gazu tranzytem rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Przeciwne budowie Nord Stream 2 są m.in.: Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA.

>>> Czytaj też: Zełenski o Nord Stream 2: Gazociąg Gazpromu osłabia Europę i wzmacnia Rosję

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj