Tusk ostrzega: Po wyjściu z UE Wielka Brytania będzie outsiderem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 listopada 2019, 07:17
brexit2
brexit2/ShutterStock
Po wyjściu z Unii Europejskiej Zjednoczone Królestwo stanie się outsiderem, drugoligowym graczem - powiedział w środę wieczorem szef Rady Europejskiej Donald Tusk podczas swego wystąpienia w Kolegium Europejskim w Brugii.

Zdaniem Tuska po kluczowe pozycje "na polu bitwy" zajmą Stany Zjednoczone, Chiny i Unia Europejska.

Podkreślił jednak, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE nie jest jeszcze przesądzone. "W tym meczu mieliśmy już dodatkowy czas gry, teraz mamy dogrywkę, być może będą rzuty karne". "Walczcie, nie poddawajcie się!" - zaapelował do Brytyjczyków w kontekście zaplanowanych na 12 grudnia wyborów parlamentarnych.

Tusk zapewnił, że zabiegał o przesunięcie brexitu by dać czas Wielkiej Brytanii na zmianę decyzji w sprawie jej wyjścia z Unii Europejskiej.

Podsumowując swoje pięć lat na stanowisku szefa Rady Europejskiej Tusk odniósł się także do relacji z Rosją. "Rosja jest strategicznym problemem, a nie strategicznym partnerem. Musiałem o tym niemal co tydzień przypominać moim przyjaciołom, liderom Unii Europejskiej, a oni uważali mnie za maniaka, dlatego że byłem tak skoncentrowany na tym problemie" - powiedział.

Stwierdził, że agresywna polityka Kremla był jednym z głównych wyzwań dla Unii Europejskiej. "Cały czas byłem przekonany, że strategicznym celem prezydenta Władimira Putina było nie tylko odzyskanie kontroli nad terytoriami byłego ZSRR, ale także systematyczne osłabianie Unii Europejskiej i prowokowania wewnętrznych konfliktów" - powiedział Tusk.

Tusk podkreślił także, że ostatecznie jego wysiłki na rzecz utrzymania twardej polityki wobec Rosji przyniosły skutek, a przez jego całą kadencję udało się zachować jedność Europy, w tym w sprawie sankcji wobec Rosji.

Donald Tusk objął stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej w 2014 roku. 1 grudnia zastąpi go były premier Belgii Charles Michel.

>>> Czytaj też: W Szwecji prawie 80 proc. osób w wieku przedemerytalnym pracuje. W Polsce to tylko 49 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj