Były mer kontrolowanego przez Rosjan miasta w Donbasie ujawnił się jako szpieg Kijowa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 listopada 2019, 13:34
Donbas
Donbas/ShutterStock
Były mer kontrolowanego przez Rosjan miasta Gorłówka w Donbasie Eduard Matiucha ujawnił się jako szpieg ukraińskiego wywiadu wojskowego, który przez pięć lat przekazywał do Kijowa informacje na temat separatystów na wschodzie Ukrainy oraz ich rosyjskich sponsorów.

„Jestem szpiegiem ” - oświadczył w wiadomościach stacji telewizyjnej 1+1, nadanych w niedzielę wieczorem.

Matiucha został już ewakuowany z terenów opanowanych przez separatystów i obecnie znajduje się na terytorium będącym pod kontrolą Ukrainy.

„Eduard rzeczywiście był tym człowiekiem, który przekazywał informacje na temat realnej sytuacji na terytoriach okupowanych” - powiedział przedstawiciel Głównego Departamentu Wywiadu Wadym Skibicki.

O zadaniach, jakie wykonywał na tyłach przeciwnika, nie wiedziała nawet jego żona, która „przeprowadziła się do Kijowa z głębokim urazem, że jej Eduard pracuje dla okupantów” - mówią autorzy materiału o szpiegu.

Matiucha został mianowany przez separatystów z samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej merem swojej rodzinnej Gorłówki w 2014 r. Wkrótce wokół jego osoby wybuchł konflikt w środowisku bojowników. Jego wywołanie było jednym z pierwszych zadań ukraińskiego szpiega.

„Ten sztucznie wywołany konflikt doprowadził do dalszego konfliktu między ugrupowaniami (separatystów) w miastach Słowiańsk, Donieck i Gorłówka” - opowiada.

Matiusze, który został następnie pierwszym sekretarzem partii komunistycznej w Gorłówce, udało się też nawiązać kontakty z rosyjskimi komunistami. Twierdzi, że pomogło mu w tym umieszczenie jego nazwiska w ukraińskiej bazie separatystów i ich popleczników na stronie internetowej Myrotworec.

„Bardzo dobra była moja idea stworzenia strony Myrotworec i włączenie mego nazwiska do tej bazy. To otworzyło mi wszystkie drzwi. A wzmianka, że byłem +merem ludowym+, uczyniła mnie bohaterem dwóch republik” - relacjonuje. W Donbasie funkcjonują dwie samozwańcze republiki: prócz donieckiej, także ługańska.

Matiucha twierdzi, że dzięki swojej pozycji poznał mechanizm działania dwóch tak zwanych republik. Ich koordynacją ma zajmować się Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej pod przywództwem Giennadija Ziuganowa. Osobą odpowiedzialną za ruchy separatystyczne na terenie byłego ZSRR jest natomiast deputowany Dumy Państwowej z ramienia partii komunistów Kazbek Tajsajew - mówi.

Utrzymuje on również, że Rosja nie zrezygnowała z planów dalszego podboju terytoriów, które należą do Ukrainy. „W ubiegłym roku (na Kremlu) rozpatrywane było odnowienie projektu +Noworosja+ (który miałby połączyć dwie tzw. republiki w Donbasie w jeden organizm). Były plany, które zdobyłem w różnych źródłach, mówiące o operacji wojskowej w celu zajęcia obwodów charkowskiego i odeskiego oraz stworzenia korytarza lądowego z Rosji na Krym” - oświadczył pracownik ukraińskiego wywiadu w telewizji 1+1.

>>> Czytaj też: Szefowa CDU zapłaciła wysoką cenę za zdyscyplinowanie partii. "To nie wróży dobrze"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj