"Przedstawiciele motobranży w Polsce po raz kolejny wykazują spory optymizm odnośnie produkcji, aż 61 zapytanych liczy na zwiększenie poziomu zamówień. Jest to wynik o 7 proc. słabszy niż w 2018 r., ale aż o 25 proc. lepszy niż w rekordowo pesymistycznym 2017 roku. Zaledwie 9 proc. producentów obawia się spadków w ciągu następnych 12 miesięcy. Co czwarty ankietowany nie spodziewa się zmian" - czytamy w raporcie.

Tylko w Turcji panuje większy optymizm produkcyjny niż w Polsce - wynosi 67 proc. "Może to zwiastować powrót dobrej koniunktury gospodarczej nad Bosforem po 2 latach recesji" - wskazali autorzy raportu. Natomiast w Wielkiej Brytanii (49 proc), Portugalii (48 proc.) i Rumunii (45 proc.) optymistą jest mniej więcej co drugi przedstawiciel branży.

Z badania wynika, że Słowacy, Niemcy, Czesi i Węgrzy są bardziej zachowawczy w swoich prognozach. Większość z nich nie przewiduje znaczących zmian w najbliższych miesiącach, podobnie jak połowa respondentów z Rosji.

Jak wskazuje Jacek Opala z zarządu Exact Systems, branża motoryzacyjna okres szczytu koniunktury ma już za sobą. "W tym momencie to dojrzały rynek, na którym wolumeny produkcji oraz sprzedaży w najbliższych miesiącach pozostaną na wysokim poziomie i nie należy się spodziewać dużych wzrostów ani spadków. Stąd dominujący wśród przebadanych producentów spokój o przyszłość" -

Według Opali, warty odnotowania jest znaczący wzrost optymizmu w Wielkiej Brytanii, który może wskazywać na to, że przedstawiciele branży liczą na szybkie zakończenie brexitowej sagi i wywołane nim ożywienie gospodarcze. Natomiast Niemcy wykazują się podobną powściągliwością jak rok temu. Aż 58 proc. przewiduje, że produkcja pozostanie na tym samym poziomie, a zaledwie 9 proc. obawia się spadków. "Te wskaźniki są kluczowe, ponieważ sytuacja w Polsce oraz innych krajach regionu CEE jest silnie uzależniona od koniunktury na rynkach zachodnich" – podkreślił.

W raporcie wskazano, że motoryzacja jest jedną z najmocniej zglobalizowanych branż, dlatego kondycja polskiego automotive zależy w dużym stopniu od sytuacji na rynkach zagranicznych i zamówień stamtąd napływających. "79 proc. zapytanych uważa, że nowe zlecenia od partnerów z zagranicy mogą wpłynąć na wzrost produkcji. Natomiast 100 proc. ankietowanych spodziewa się jej spadku, jeśli tych zamówień będzie mniej lub jeśli nastąpi załamanie popytu i produkcji aut w krajach, do których eksportujemy nasze wyroby motoryzacyjne. Mniej odczuwalne będą spadające zamówienia od kontrahentów z Polski, na co wskazuje 75 proc. ankietowanych" - czytamy.

W opinii szefa Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego Jakuba Farysia, sektor produkcji branży motoryzacyjnej w Polsce jest silnie uzależniony od eksportu. W przypadku pojazdów prawie wszystkie samochody wyprodukowane w Polsce oraz duży wolumen części i podzespołów wyjeżdżają za granicę. Ostatnie sygnały wskazują, że gospodarka niemiecka zaczyna spowalniać i można się spodziewać, że to pogorszenie odbije się także na polskim rynku.

Natomiast Rafał Orłowski partner w AutomotiveSuppliers.pl, wskazuje, że choć trudno wyrokować, jak będzie kształtowała się sytuacja na początku 2020 roku. Pewną nadzieję budzą liczne projekty koncernów motoryzacyjnych związane z rozwojem elektromobilności. "W przyszłym roku do produkcji wdrożonych zostanie wiele aut elektrycznych, w co zaangażowani są także dostawcy zlokalizowani w Polsce" – zaznaczył.

Exact Systems to firma doradcza z Częstochowy, specjalizująca się m.in w kontroli jakości dla przemysłu motoryzacyjnego i branży elektronicznej. Działa od 2004 r., ma swoje przedstawicielstwa w 13 państwach Europy oraz Chinach.

>>> Czytaj też: KE: Polskie przepisy dotyczące zapasów gazu są niezgodne z prawem UE