"Nadal trwają prace nad rozmieszczaniem w Europie elementów tarczy antyrakietowej USA. W krajach bałtyckich i Polsce, na wodach Morza Czarnego i Bałtyckiego wzmaga się aktywność wojskowa, rośnie intensywność ćwiczeń wojskowych sojuszu. Ich scenariusze wskazują na celowe przygotowanie NATO do użycia swych wojsk w dużym konflikcie wojennym" - oświadczył Gierasimow.

Szef sztabu wypowiadał się we wtorek na briefingu dla attache wojskowych obcych państw; jego wypowiedź przekazała w środę agencja RIA Nowosti. Gierasimow podkreślił, że od 2016 roku państwa członkowskie NATO zwiększyły wydatki na obronność i planują dalsze ich podnoszenie.

Zarzucił krajom zachodnim, że "wszelki krok Rosji w sferze zapewnienia sobie bezpieczeństwa wojskowego", a także - jak oznajmił - "planowe i przejrzyste przedsięwzięcia związane z budową armii i floty" są przedstawiane "przez propagandzistów zachodnich" jako zagrożenie dla pokoju.

Reklama

Gierasimow wskazał, że celem dialogu pomiędzy Rosją i NATO powinno być obniżenie ryzyka niebezpiecznych incydentów w sferze wojskowej. "Niezbędne jest wznowienie współpracy Rosja-NATO w celu rozwiązania nagromadzonych problemów" - oświadczył.

W wystąpieniu szef sztabu powiedział ponadto, że nie ma obecnie przesłanek do wybuchu wojny na dużą skalę. Jednak sytuacja na świecie jest niestabilna, a jej rozwój staje się dynamiczny. "W takich warunkach nie można wykluczyć prawdopodobieństwa pojawienia się sytuacji kryzysowych, które mogą wymknąć się spod kontroli i przerodzić się w konflikt wojenny na dużą skalę" - ostrzegł generał Gierasimow.

>>> Czytaj też: Praworządność bez taryfy ulgowej. Bruksela jest gotowa wrócić do sporu z Warszawą