Wiceszef MSZ: prezydent podjął słuszną decyzję o braku udziału w wydarzeniu uszytym pod Putina

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 stycznia 2020, 13:34
Prezydent podjął słuszną decyzję o braku udziału w wydarzeniu uszytym pod jednego aktora, Władimira Putina – mówił w sobotę w Radiu ZET o rezygnacji Andrzeja Dudy z wyjazdu do Jerozolimy wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.

Wiceminister dodał, że polska dyplomacja ma konkretny plan przeciwdziałania rosyjskiej propagandzie w zakresie narracji historycznej.

Przydacz przypomniał, że główne uroczystości upamiętniające wyzwolenie obozu Auschwitz jak co roku odbędą się 27 stycznia w muzeum Auschwitz. "Tutaj prezydent jest gospodarzem, który zaprosił przede wszystkim ocalonych, ale również głowy państw. Dwudziestu kilku przedstawicieli potwierdziło już swoją obecność" – powiedział wiceszef MSZ.

Odnośnie wydarzenia w instytucie Yad Vashem zauważył, że jest ono organizowane wraz z jedną z organizacji żydowskich, blisko związaną z Kremlem.

"Gdyby istotny był klucz prawno-historyczny, to Polska jako kraj, od którego zaczęła się II wojna światowa, i straciła sześć milionów swoich obywateli, w tym trzy miliony pochodzenia żydowskiego, powinna mieć głos. Główną postacią ma być Władimir Putin, który ma proponować swoją narrację historyczną" – ocenił.

Dodał, że strona izraelska wiedziała o oczekiwaniach strony polskiej. "Skoro przedstawiciel państwa polskiego nie będzie mógł zabrać głosu wśród pięciu mówców, to w takim razie nie będzie go tam wcale" – powiedział.

Podkreślił, że próba zafałszowania historii przez rosyjską propagandę spotkała się już z polskim odzewem, który poparło wiele państw. "Od kilku miesięcy obserwujemy aktywizację rosyjskiej propagandy w zakresie narracji historycznej i skutecznie jej przeciwdziałamy. W ciągu najbliższych dwóch tygodni będziemy intensyfikować swoją obecność, także medialną. Jest na to konkretny plan działania" – dodał Przydacz.

Pod koniec grudnia 2019 r. prezydent Rosji stwierdził m.in., że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, lecz pakt monachijski z 1938 r. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych wobec Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. "niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał".

Putin sformułował też zarzuty wobec przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech Józefa Lipskiego, który – według rosyjskiego prezydenta – miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Hitlerowi, jeśli wysłałby on polskich Żydów na zagładę do Afryki.

Światowe Forum Holokaustu, zatytułowane "Pamiętając o Holokauście, walcząc z antysemityzmem", organizowane jest przez Fundację Światowego Forum Holokaustu, we współpracy z Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela. Około 30 przywódców z całego świata potwierdziło swój udział. Głos podczas wydarzenia ma zabrać prezydent Putin.(PAP)

Autor: Radosław Jankiewicz

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj