Masz lokatę na 10 tys. zł? Dostaniesz tylko 98 zł odsetek

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 lutego 2020, 12:56
skarbonka, wychudzona świnka
98 złotych - tyle w ciągu roku zarobi ktoś, kto powierzył bankowi 10 tysięcy złotych zakładając przeciętną lokatę. To najniższy wynik w historii. To także o wiele za mało, aby pokonać panującą inflację – wynika z szacunków HRE Investments./ShutterStock
98 złotych - tyle w ciągu roku zarobi ktoś, kto powierzył bankowi 10 tysięcy złotych zakładając przeciętną lokatę. To najniższy wynik w historii. To także o wiele za mało, aby pokonać panującą inflację – wynika z szacunków HRE Investments.
4439638-roczny-zysk-na-reke-z-przecietnej.png
Roczny zysk "na rękę" z przeciętnej lokaty bankowej na 10 tys. zł

Oferta bankowych depozytów nie była tak słaba od co najmniej kilkudziesięciu lat. Jeszcze nigdy dostępne dane nie odnotowały bowiem tak niskiego . Bank centralny wyliczył, że zakładając lokatę w grudniu 2019 roku mogliśmy liczyć jedynie na 1,21% odsetek. 

To znaczy, że w ciągu roku powierzając bankowi kwotę 10 tysięcy złotych możemy liczyć na 98,01 złotych odsetek. Dlaczego tek mało? Z naliczonych 121 złotych odsetek bank, zanim przeleje nam pieniądze na konto, będzie jeszcze musiał oddać część (19%) fiskusowi w formie podatku. Jeszcze rok temu wynik oszczędzania był o nawet jedną trzecią wyższy. Aktualne oprocentowanie lokat wygląda tym mniej atrakcyjnie, gdy spojrzymy w odleglejszą przeszłość. I tak w 2014 roku statystyczny depozyt dawał zarobek ponad dwukrotnie wyższy niż dziś. W 2012 roku mogliśmy zna bezpiecznej lokacie zarobić ponad 4 razy więcej, a na przełomie lat 2008/9 nawet ponad pięć razy więcej niż dziś.

Co więcej, prowadzony przez HRE Investments monitoring lokat krótkoterminowych pokazuje, że obecnie jedynie 5 bankowych produktów pozwala zainkasować taki zysk, który po potrąceniu podatku daje nadzieje na zysk wyższy niż inflacja trawiącą siłę nabywcza naszych oszczędności. Niestety są to przeważnie produkty promocyjne, wybitnie limitowane, z których często można korzystać będąc jedynie nowym dla banku klientem lub chcąc zainwestować relatywnie niewielkie pieniądze.

Przy takiej ofercie depozytów i przyspieszającej inflacji nie powinno dziwić, że Minister Finansów cieszy się obecnie z rekordowo dużej popularności obligacji skarbowych, a na rynku mieszkaniowym wiele osób kupuje mieszkania z przeznaczeniem na wynajem.

Autor: ,

Indeks dyskomfortu. Niedola wyniosła się z Polski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: HRE Investments
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj