Trump stawia na współpracę militarną z Indiami. Sprzeda im broń za 3 mld dol.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
24 lutego 2020, 17:11
Donald Trump
Donald Trump/ShutterStock
W pierwszym dniu wizyty w Indiach, w poniedziałek, prezydent USA Donald Trump podkreślał współpracę wojskową obu krajów i wspólną walkę z terroryzmem. Na stadionie Motera zapowiedział podpisanie z Indiami umowy na sprzedaż amerykańskiej broni o wartości 3 mld USD.

Na początku wizyty Trump odwiedził aśram Mahatmy Gandhiego nad rzeką Sabarmati w Ahmedabadzie, na północnym zachodzie Indii. Przed wejściem do głównego budynku aśramu, w którym Gandhi spędził 13 lat, prezydent USA i premier Indii Narendra Modi zdjęli buty, a w środku Trump zakręcił tzw. kołowrotkiem Gandhiego do przędzenia włókna.

Kołowrotek, przy którym Gandhi spędzał godziny, nauczając o pokojowym oporze, jest symbolem ruchu niepodległościowego w Indiach.

„Miło mi obwieścić, że jutro nasi przedstawiciele podpiszą umowę sprzedaży o wartości 3 mld USD na absolutnie najwyższej jakości helikoptery wojskowe i inny sprzęt dla indyjskiej armii” - mówił Trump do widowni wypełnionego po brzegi 110-tysięcznego stadionu Motera w Ahmedabadzie.

„USA i Indie są zjednoczone, by chronić obywateli przed radykalnym terrorem islamskim. Oba kraje przez niego cierpiały” - podkreślał prezydent Trump, na co widzowie, w większości ubrani na biało, odpowiedzieli brawami. „Premier Modi jest twardym negocjatorem” - dodał.

W ubiegłym tygodniu media informowały o zatwierdzeniu przez gabinet Modiego zakupu 24 wielozadaniowych śmigłowców dla indyjskiej marynarki wojennej za 2,6 mld USD oraz sześciu helikopterów Apache za 930 mln USD. Dodatkowo Indie mogą zakupić samoloty patrolowe. „Nasze granice będą zawsze zamknięte dla terrorystów, dla terroryzmu i ekstremistów. Ktokolwiek zagraża bezpieczeństwu naszych obywateli, otrzyma zakaz wstępu (do kraju - PAP). Każdy kraj ma prawo chronić swoje granice” - dodał.

Trump chwalił indyjską demokrację i tolerancję. Ocenił, że w kraju tym „hindusi, muzułmanie, sikhowie, dżajniści, buddyści, chrześcijanie i żydzi, ramię w ramię, praktykują swoją wiarę w harmonii”.

W tym samym czasie w północno-wschodnich dzielnicach Delhi już drugi dzień trwały starcia zwolenników i przeciwników rządowej nowelizacji ustawy obywatelskiej. Przeciwnicy nowelizacji uważają, że nowe prawo wbrew konstytucji dyskryminuje indyjskich muzułmanów. W zamieszkach zginął policjant i jeden z uczestników protestów.

„Nie tylko w regionie Indo-Pacyfiku Indie mogą odgrywać ważną rolę (w działaniach) na rzecz pokoju, rozwoju i bezpieczeństwa całego świata. Wierzę, że wizyta prezydenta Trumpa na początku tej dekady jest dla nas wielką szansą” - powiedział Modi. Indie są kluczowym sojusznikiem USA w nowej strategii obejmującej region Indo-Pacyfiku i skierowanej przeciw ekspansji Chin.

Ostatnim punktem poniedziałkowego programu był grobowiec Tadż Mahal w Agrze. Donald Trump odwiedził „świątynię miłości” razem z małżonką Melanią i córką Ivanką. Zwykle zatłoczony Tadż Mahal został opróżniony z turystów i oficjeli. Godzinna wizyta zakończyła się tuż przed zachodem słońca.

Wizyta prezydenta USA potrwa do wtorku. Na ten dzień przewidziane są oficjalne uroczystości i ogłoszenie umów między krajami.

>>> Polecamy: Symulacja ataku jądrowego Rosji na cel NATO w Europie. Pentagon ćwiczy odwet USA

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj