We wtorkowej debacie z unijną komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson i chorwacką prezydencją większość mówców skrytykowała prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana za wykorzystywanie ludzkiego cierpienia do celów politycznych. Wielu podkreślało również, że kryzys związany z uchodźcami w 2015 roku nie powinien się powtórzyć i nalegało, aby UE zaktualizowała swoje wspólne zasady dotyczące azylu.

Niektórzy przywódcy grup politycznych wezwali do rewizji porozumienia z Turcją, które zostało zawarte w 2016 roku w celu powstrzymania napływu migrantów i osób ubiegających się o azyl w zamian za pomoc finansową z UE. Inni wyrazili głębokie zaniepokojenie pogarszającą się sytuacją humanitarną zarówno na granicy z Turcją, jak i na wyspach greckich, gdzie utknęły tysiące osób ubiegających się o azyl, w tym osoby niepełnoletnie i bez opieki.

Podczas dyskusji poruszono również potrzebę przestrzegania konwencji genewskiej i zapewnienia ochrony uchodźcom, zarzuty dotyczące przemocy policji wobec osób próbujących przekroczyć granicę oraz ryzyko, że dżihadyści mogą przedostać się na terytorium UE.

W imieniu grupy EKR głos zabrał m.in. europoseł Joachim Brudziński (PiS). Zauważył, że do obecnej sytuacji doprowadziła "nieodpowiedzialna polityka socjalistów europejskich, a także KE".

Europoseł oświadczył, że sytuacja w Grecji wymaga solidarności. „Solidarności idącej w kierunku zaspokojenia rzeczywistych potrzeb i skutkującej przywróceniem stanu bezpieczeństwa dla obywateli UE” – podkreślił. Dlatego, jak dodał były minister spraw wewnętrznych i administracji, polski rząd podjął decyzję o wyrażeniu takiej solidarności. „Jesteśmy gotowi wesprzeć Grecję wysyłając 1500 naszych strażników granicznych oraz funkcjonariuszy policji” – powiedział i zaznaczył, że siły te wzmocnią agencję Frontex oraz greckie służby bezpieczeństwa, jeżeli pojawi się taka potrzeba.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)