Kilkoro studentów stanęło przed sądem administracyjnym za naruszenie przepisów dotyczących wjazdu do Rosji i pobytu w tym kraju. Prócz kary grzywny sąd nakazał deportację i studenci są obecnie w ośrodku dla cudzoziemców.

Niemniej chcą odwoływać się od tej decyzji, ponieważ może ona dla nich oznaczać zakaz wjazdu do Rosji w przyszłości.

Jeden ze studentów zapewniał w sądzie, że nie przestrzegał kwarantanny, bo znajomy źle przetłumaczył mu orzeczenie lekarskie, przez co nie zrozumiał, że nie może wychodzić z domu przez 14 dni.

Ambasada Chin w Moskwie zapewniła, że udziela niezbędnej pomocy osobom, którym grozi deportacja.

Tymczasem w Rosji do swych wiernych zaapelowała o przestrzeganie zasad kwarantanny i higieny Cerkiew prawosławna. Synod Cerkwi wydał oświadczenie, w którym ostrzegł, że niedopuszczalne jest "lekkomyślne traktowanie infekcji koronawirusem, lekceważenie zaleceń lekarskich i ignorowanie środków profilaktycznych, przez co naraża się na zakażenie siebie i innych".

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)