Jak poinformował we wtorek premier Pedro Sanchez, zatwierdzony po południu “bezprecedensowy” program pomocowy dla obywateli i firm, doświadczonych przez epidemię koronawirusa, jest szacowany na łączną kwotę 200 mld euro.

Decyzja o wdrożeniu programu została zatwierdzona również w wyjątkowy sposób – w formie dekretu rady ministrów, zatwierdzonego bez fizycznej obecności członków rządu. Wtorkowe posiedzenie rady ministrów odbyło się bowiem w formie wideokonferencji.

“To program największej mobilizacji środków [pomocowych – PAP] w dotychczasowej historii demokracji w Hiszpanii” - powiedział Sanchez.

Program pomocy gospodarczej, przedstawiony przez premiera, przewiduje m.in. nisko oprocentowane kredyty dla przedsiębiorstw poszkodowanych przez epidemię. Gwarantuje też wszystkim obywatelom ciągłość dostaw wody, prądu, gazu oraz usług telekomunikacyjnych.

Jedną z najważniejszych decyzji w ramach tzw. programu terapii szokowej jest zawieszanie obowiązku spłaty kredytów hipotecznych przez osoby, które nie są w stanie zwrócić pożyczki z powodu utraty pracy lub innych ujemnych skutków sytuacji nadzwyczajnej.

Moratorium, które zostało przygotowane we współpracy z bankami, przewiduje, że zawieszenie spłaty pożyczek hipotecznych, będzie obowiązywać do czasu ustania epidemii koronawirusa w Hiszpanii.

Jak wskazują hiszpańskie media, kluczowym partnerem rządu we wdrożeniu programu wsparcia gospodarkibanki.

Z szacunków dziennika “El Espanol” wynika, że tylko środki przeznaczone przez trzy hiszpańskie banki – Santander, BBVA i CaixaBank – dla mikroprzedsiębiorstw i małych firm doświadczonych przez Covid-19 są rekordowe jak na programy pomocy kredytowej. Oferowane przez nie nisko oprocentowane linie pożyczek dla poszkodowanych wynoszą 70 mld euro.

>>> Czytaj też: Prezes GPW: Giełda w Warszawie przechodzi przez czyściec [WYWIAD]