Australia: Premier wezwał do rezygnacji z podróży zagranicznych

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 marca 2020, 04:49
Premier Australii Scott Morrison ogłosił w środę "stan zagrożenia w dziedzinie ludzkiego biobezpieczeństwa" i wezwał obywateli do rezygnacji z wszelkich podróży zagranicznych z powodu epidemii koronawirusa. Zaapelował też o powstrzymanie się od odwiedzania społeczności tubylczych.

Deklaracja premiera upoważnia rząd do blokowania całych miast lub regionów, wprowadzania godziny policyjnej i zarządzania obowiązkowej kwarantanny - jeśli takie posunięcia zostaną uznane za niezbędne aby powstrzymać rozprzestrzenianie się wirusa.

Zalecenie powstrzymania się od podróży do jakiegokolwiek kraju na świecie otrzymało bezprecedensowy poziom 4. Uzupełniono go zakazem wszelkich, poza koniecznymi, zgromadzeniami w pomieszczeniach zamkniętych liczących ponad 100 osób.

Ograniczenie to nie dotyczy szkół, transportu publicznego i centrów handlowych.

Australijskie linie lotnicze Qantas i Virgin Australia zredukowały już rejsy międzynarodowe o 90 do 100 proc.

"Życie w Australii się zmienia, podobnie jak zmienia się na całym świecie. Życie będzie nadal się zmieniać, w miarę jak będziemy walczyć z globalnym koronawirusem. To jest wydarzenie, które zdarza się raz na sto lat" - powiedział Morrison podczas transmitowanej przez telewizję konferencji prasowej.

Dotychczas w Australii wykryto 425 przypadków infekcji koronawirusem i 5 zgonów. Jest to stosunkowo niewiele w porównaniu z innymi krajami, ale władze obawiają się eksponencjalnego wzrostu zachorowań. Najbardziej zaludniony stan Nowa Południowa Walia zanotował w środę największy jednodniowy wzrost liczby nowych infekcji.

Morrison wcześniej powiedział dziennikarzom, że Australijczycy powinni również unikać podróży do rejonów zamieszkałych przez rdzenną ludność po to by zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa w społecznościach dysponujących jedynie szczątkową opieką zdrowotną i niskimi dochodami.

Premier zapowiedział opublikowanie listy takich rejonów, których nie należy odwiedzać.

"Podobnie jak ważne jest aby dużo ludzi nie odwiedzało placówek opieki nad osobami w starszym wieku, ważne jest również aby nie odwiedzali społeczności tubylczych w odległych rejonach kraju" - oświadczył Morrison.

Większość z liczącej 25 mln ludności Australii mieszka w miastach, lub w ich pobliżu. Ocenia się liczba rdzennej ludności zamieszkującej odosobnione i odległe od centrów cywilizacji rejony, głównie na północy kontynentu, wynosi ok. 120 tys. osób. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj