Ziobro: "Lepiej przeprowadzić wybory korespondencyjnie 10 maja niż w apogeum pandemii"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 kwietnia 2020, 18:00
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro/ShutterStock
Lepiej jest wybory przeprowadzić korespondencyjnie 10 maja niż w apogeum pandemii - ocenił w czwartkowym wpisie na Twitterze minister sprawiedliwości, lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Ziobro dodał, że w sprawie majowych wyborów prezydenckich i głosowania korespondencyjnego wraz z Solidarną Polską stoi po stronie Jarosława Kaczyńskiego i jego ugrupowanie wspiera lidera PiS w tej kwestii.

Minister sprawiedliwości we wpisie załączył również wywiad, którego udzielił "Super Expressowi".

W wywiadzie Ziobro powołuje się na ekspertów m.in. z WHO, zdaniem których - jak mówi - szczyt epidemii może przypaść za kilka miesięcy lub nawet w przyszłym roku.

"Warunkiem skutecznego poradzenia sobie z tym wielkim wyzwaniem jest stabilna władza, która nie zajmuje się konfliktami na górze i rozciągniętą na długie miesiące kampanią wyborczą. Rząd, najlepiej wspólnie z opozycją, powinien być pochłonięty pracą na rzecz zdrowia i życia Polaków oraz wysiłkami, by gospodarka funkcjonowała i pozwoliła polskim rodzinom przetrwać trudne czasy" - ocenił w wywiadzie dla "SE" Ziobro.

"Właśnie dlatego powinniśmy wybory przeprowadzić jak najszybciej, a nie odkładać na czas, kiedy epidemia może sięgnąć zenitu, a ostry polityczny spór towarzyszący kampanii wyborczej będzie utrudniał ratowanie polskiej gospodarki. Innym rozwiązaniem byłoby przeniesienie wyborów na czas, kiedy epidemię będziemy mieć już niemal na pewno za sobą. Tylko – słuchając opinii ekspertów – to nie byłby rok, ale trzy lata" - dodał lider Solidarnej Polski.

Ziobro poinformował również, że miał wykonany "bardzo wcześnie" test na obecność koronawirusa, który dał wynik negatywny.

Posłowie PiS złożyli we wtorek w Sejmie projekt ustawy ws. szczególnych zasad przeprowadzania głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich zarządzonych w 2020 r. Zgodnie z projektem, w wyborach tych możliwość głosowania korespondencyjnego przysługiwałby wszystkim wyborcom. Sejm ma się zająć tym projektem w piątek.

Projekt krytykuje cała opozycja, w tym PO, Koalicja Polska (PSL i Kukiz'15), Lewica i Konfederacja, które wystawiły w wyborach prezydenckich swoich kandydatów oraz kandydat niezależny Szymon Hołownia.

>>> Czytaj też: Gospodarka gaśnie na naszych oczach. Jest gorzej, niż nam się wydaje

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj