W połowie marca, wprowadzając kwarantannę, rząd federalny zakazał rabatów w sieciach supermarketów, aby zapobiec masowemu wykupywaniu produktów.

Z badania firmę Daltix, zleconego przez "Het Laatste Nieuws", wynika, że od tego czasu około 1500 produktów stało się droższych o co najmniej 10 procent. Średnio ceny w supermarketach wzrosły o 2,6 proc. Podrożało około 3,3 tys. produktów.

Pod koniec marca ograniczenia w prowadzaniu promocji zostały złagodzone, ale badanie pokazuje, że ceny są nadal wyższe niż były przed wprowadzeniem zakazu.

Reklama

„Niektóre supermarkety nie przedkładają żadnych specjalnych ofert, a inne ograniczają swoje promocje” - powiedział telewizji VRT ekspert ds. rynku handlu detalicznego Gino Van Ossel. „Rząd może zakazać zniżek, ale nie może zobowiązywać supermarketów do ich ponownego wprowadzenia” - dodał.

W tej chwili supermarkety mogą jedynie ogłaszać promocje lub oferty, które zostały już uzgodnione przez nie przed kryzysem, ale wprowadzanie nowych rabatów nie jest jeszcze dozwolone. Federalna minister gospodarki Nathalie Muylle powiedziała, że ma nadzieję, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego omówi tę kwestie w najbliższy piątek, ponieważ kilka sieci supermarketów, takich jak Colruyt, prosi o dalsze złagodzenie tego środka.

„Mimo to pojawienie się rabatów może trochę potrwać” - dodał Van Ossel.

Rząd belgijski ma przedstawić w piątek plan złagodzenia środków, mających na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się koronawirusa. Poinformowała o tym w niedzielę w wywiadzie dla "Le Soir" premier Sophie Wilmes. Wychodzenie z ogólnokrajowej kwarantanny ma następować „krok po kroku”.

>>> Polecamy: Od dziś - więcej osób w sklepach. Ważna zmiana w godzinach dla seniorów