Skąd wziąć pieniądze na tarczę finansową? Szykuje się bieg z przeszkodami

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 kwietnia 2020, 07:10
Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. Kryzys
Koronawirus. Waluta. Złoty. Gospodarka. Kryzys/ShutterStock
Rząd nakłania bank centralny, żeby ten kupował obligacje bezpośrednio od Polskiego Funduszu Rozwoju. Bez tego może być problem z szybkim pozyskaniem pieniędzy na walkę z kryzysem.

Jeszcze w tym roku rząd musi pożyczyć 100 mld zł, żeby złagodzić wpływ koronawirusa na gospodarkę. Drugie tyle zamierza pozyskać z emisji obligacji PFR, który dostarczy firmom preferencyjne pożyczki (tzw. tarcza finansowa).

zapowiedział już skup rządowego długu z rynku wtórnego. Sęk w tym, że na ten sam kanał finansowania liczy PFR (będzie emitował obligacje z gwarancją Skarbu), a to już nie jest takie pewne.

– NBP powinien kupować papiery bezpośrednio od PFR. Banki mogą nie chcieć zapewnić finansowania w takim tempie, jakie będzie potrzebne, by sprawnie pomagać firmom. Rozmawiamy na ten temat z bankiem centralnym – mówi nasz informator z rządu.

nie finansuje rządowych wydatków, bo zabrania tego konstytucja. Ale robi to pośrednio i pod hasłem zwiększania płynności sektora bankowego. Do tej pory skupił obligacje za ponad 50 mld zł. Z tego prawdopodobnie ok. 40 mld zł od państwowego BGK, któremu resort finansów sprzedaje papiery poza oficjalnymi aukcjami. Dzięki temu ministerstwo ma szybkie finansowanie z pominięciem rynku. 

Zielonego światła dla uruchomienia pomocy ciągle nie dała Bruksela

– Niemożliwe, aby sektor bankowy w ciągu kilku miesięcy kupił obligacje PFR za 100 mld zł. Upraszczając, to wydrenowałoby go ze wszystkich rezerw. Do tego PFR nie był do tej pory emitentem, nie wiadomo, czy jego papiery będą płynne – ocenia Mikołaj Raczyński z Noble Funds TFI.

Problemy z finansowaniem oznaczają wolniejsze tempo udzielania pomocy przedsiębiorstwom, którym w oczy zagląda widmo bankructwa. Do funduszu wpłynęło już ponad 180 wniosków o wsparcie od dużych firm, które aplikują o kilka miliardów złotych.

Co więcej, rząd ciągle czeka też na zielone światło z Brukseli dla uruchomienia tarczy finansowej. Notyfikacja do KE została wysłana dwa tygodnie temu, ale wciąż nie ma w tej sprawie decyzji. To opóźnia zarówno proces pozyskiwania pieniędzy przez PFR, jak i przelewania środków na konta firm.

>>> Czyta też: Postojowe bez progu? Świadczenie ma przysługiwać nawet trzykrotnie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj