Nowa Zelandia: Tysiące ludzi na protestach po śmierci George'a Floyda

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 czerwca 2020, 09:33
Tysiące osób zjawiły się w poniedziałek pod amerykańskimi placówkami dyplomatycznymi w Auckland i Wellington w Nowej Zelandii w proteście po śmierci czarnoskórego Amerykanina George'a Floyda. We wtorek podobne protesty planowane są w Australii.

Demonstranci w Auckland usiedli na drodze pod amerykańskim konsulatem z wniesionymi w górę pięściami, domagając się m.in. "sprawiedliwości dla George'a Floyda", Afroamerykanina z Minneapolis w USA, który w poniedziałek zmarł wskutek brutalnej interwencji policji.

Mniejszy protest z udziałem ponad setki osób odbył się pod ambasadą USA w Wellington. Tam też planowane jest nocne czuwanie przy świecach.

Nowa Zelandia jest kolejnym krajem, w którym doszło do protestów wyrażających solidarność z demonstracjami odbywającymi się od wtorku w amerykańskich miastach. W weekend liczne zgromadzenia pojawiły się pod ambasadami USA m.in. w Berlinie, Londynie i Amsterdamie. W odróżnieniu od demonstracji w USA obyło się bez poważnych incydentów, choć w Londynie zatrzymano demonstrantów m.in. z powodu łamania regulacji sanitarnych.

We wtorek planowane są też demonstracje w Australii. Konsulat USA w Sydney poinformował o wcześniejszym zamknięciu placówki we wtorek z uwagi na protesty.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj