Bauc: wzrost PKB to bardzo dobry wynik

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 maja 2009, 15:18
Jarosław Bauc, od maja 2008 r. jest ponownie prezesem Polkomtelu, drugiego co do wielkości operatora komórkowego. Po raz pierwszy szefem tego telekomu był od lutego 2006 r. do lipca 2007 r. Był też m.in. wiceministrem, a potem ministrem finansów w rządzie Jerzego Buzka
Jarosław Bauc/DGP
Wzrost PKB w pierwszym kwartale o 0,8 proc., o którym poinformował GUS, to bardzo dobry wynik. Z optymizmem patrzę na ten rok - powiedział w piątek były minister finansów Jarosław Bauc.

Jak dodał, zatrzymany spadek produkcji przemysłowej, wzrost konsumpcji o 3,3 proc. i lepszy bilans w bieżących obrotach handlowych, niż kilka miesięcy temu pozwalają prognozować, że wzrost PKB w drugim kwartale nie będzie ujemny.

Bauc podkreślił, że dane dot. wzrostu gospodarczego w I kwartale br. to porównanie z I kwartałem 2008 r. "Wtedy jeszcze nie było recesji, a wzrost gospodarczy był wysoki. Potem mieliśmy trzy kwartały kryzysu - trzeci i czwarty 2008 r. oraz pierwsze trzy miesiące 2009 r. I pomimo tego zanotowaliśmy wzrost" - zaznaczył.

"Cała Europa kurczy się, Unia Europejska kurczy się o 4,5 proc., nasz główny sąsiad i partner gospodarczy, Niemcy - kurczy się o 7 proc., a sytuacja Polski jest w dalszym ciągu dobra" - powiedział.

Jak dodał, dobre wyniki gospodarcze to efekt m.in tego, że Polska nie uległa "presji zewnętrznej i wewnętrznej na to, żeby na lewo i prawo szastać pieniędzmi, tworzyć pakiety antykryzysowe, zadłużać się, by ratować koniunkturę. "Ta wstrzemięźliwość jest najlepszą polityką, jaką można sobie było wyobrazić" - podkreślił.

Dodał, że dzięki temu nie pojawiła się "psychoza kryzysowa w społeczeństwie". "To, że nie mamy tej psychozy, sprzyja rosnącej konsumpcji. Ponad 3 proc. wzrost to niespotykany wynik w Europie" - powiedział.

Podkreślił, że na wzrost gospodarczy w pierwszym kwartale br. miało też wpływ osłabienie złotego. "Sprzyja ono teraz eksportowi, a import stał się droższy i jest wypierany przez produkcję krajową. To widać w dynamice produkcji przemysłowej" - wyjaśnił.

"Ważne jest to, że jesteśmy na zdecydowanie innej, lepszej ścieżce gospodarczej niż Europa, niż nasi sąsiedzi. Jeżeli chodzi o cały rok, możemy go zamknąć na lekkim plusie" - podsumował.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj