Możemy zapomnieć o euro w 2012 r.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
16 czerwca 2009, 15:30
Wszystko wskazuje na to, że ze względu na skutki obecnego kryzysu finansowego i gospodarczego, Polsce nie uda się przyjąć euro w 2012 roku i wyznaczony przez rząd termin będzie musiał zostać przesunięty, uważa szef klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej Zbigniew Chlebowski.

Na pytanie, czy możliwe jest jeszcze przyjęcie euro w 2012 r., Chlebowski odpowiedział w wywiadzie dla radiowej Trójki: "Wszystko na to wskazuje, że nie, jednak ten kryzys gospodarczy jest znacznie głębszy".

"Polska dzisiaj broni niskiego deficytu, broni niskiego długu publicznego, walczymy z bezrobociem czy z inflacją - to są kryteria przystąpienia do strefy euro. Ale to jest trudne w czasach kryzysu gospodarczego. Być może jeszcze cień nadziei jest, ale patrząc realnie wydaje się, że ten termin będzie musiał być przesunięty" - powiedział szef klubu parlamentarnego PO.

W ub. tygodniu goszczący w Polsce komisarz Unii Europejskiej ds. gospodarczo-walutowych, Joaquin Almunia powiedział, że obecna sytuacja na rynku walutowym nie sprzyja przyjmowaniu euro.

W połowie maja minister finansów Jacek Rostowski przyznał, że choć przyjęcie euro w 2012 r. jest realistyczne, to nie można wykluczyć, że kryzys doprowadzi do niewielkiego opóźnienia tego procesu. Wcześniej wiceminister finansów i pełnomocnik rządu ds. przyjęcia euro Ludwik Kotecki sugerował, że jeśli nastąpiłoby opóźnienie przyjęcia wspólnej waluty, to o 1-2 lata raczej niż o 5-7 lat.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj